sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
24-06-2013
NEWS: Kolejne Letnie Falowanie za nami
Szósta edycja Letniego Falowania – kameralnego festiwalu reggae nad Jeziorem Wielewskim - już za nami. Jak było w tym roku? Trochę naszych uwag o festiwalu jaki i samych koncertach.

Przede wszystkim było słonecznie! W zeszłym roku niebo wciąż straszyło urwaniem chmury, a chłodny i silny wiatr nie zachęcał do plażowania. W tym roku aura sprzyjała w pełni, idealna pogoda sprawiła, że plaża zapełniła się grupami ‘regałowców’, przybyłych – niezbyt licznie – z różnych stron. Zapewne zmiana formy festiwalu – jeden dzień koncertów zamiast dwóch – oraz co za tym idzie rezygnacja z pola namiotowego, skutkowały mniejszym zainteresowaniem przyjezdnych.

Root Wise
Skład LF 2013 prezentował się następująco: Root Wise, Enchantia, Jafia Namuel oraz Dubska. I muzycznie tegoroczne koncerty zdecydowanie przerosły moje oczekiwania. To zasługa zwłaszcza Root Wise i Enchantii, których mogłem pierwszy raz zobaczyć na żywo. Root Wise wypadli naprawdę ciekawie, choć to młoda ekipa. Ich muzyka silnie zanurzona w brzmieniach roots znakomicie sprawdziła się na festiwalu, które ma w nazwie „falowanie”, bo bujała miło i spokojnie. Do tego dobry wokal Kamili Stolarczyk oraz świetnie wplatane elementy dubowe. Miejcie więc ich na oku, bo na pewno warto sprawdzić ich na żywo, a będzie ku temu sporo okazji, bo w lipcu i sierpniu grają sporo koncertów (m.in. Reggae nad Wartą, Najcieplejsze Miejsce Na Ziemi, Reggaenwalde Festival, Stolica Reggae Festiwal).

Enchantia
Kolejny występ był kontynuacją stylistyki zaprezentowanej przez Root Wise, bo Enchantia to również kapela obracająca się w klimatach roots i dub. Gdynianie zabrali Wiele w kosmiczną podróż w rytmach reggae, dając show przesiąknięte pulsującym basem i transem. Piosenki, które znamy z ich debiutanckiej płyty „Enchantia”, na żywo wypadają doprawdy magicznie („Controller” dubowany na żywca, albo „Rude Girl” w rymtach ska), a całości doprawia niezwykły głos Sary i to jak porusza się na scenie. To był jeden z najlepszych koncertów polskiej kapeli reggae na jakim dane mi było być i już nie mogę się doczekać, by znowu ich zobaczyć na scenie.

Jafia Namuel
Później nastał czas Jafii Namuel, która grała na Falowaniu drugi rok z rzędu, podobnie jak Dubska (choć oni akurat grają co roku – więc może warto za rok przewietrzyć nieco skład?). I oczywiście Jafia jak zawsze dała bardzo dobry koncert – zespół zagrał sporo nowości i – co ucieszy fanów takich starych hitów jak „Zapamiętaj Chwilę” – wiele z nich to polskojęzyczne piosenki. Poza tym bez zmian, wciąż są czołówką reggae’owej sceny w Polsce, a Dawid Portasz to zdecydowanie jej najlepszy wokal.

Dubska
Jako ostatni zespół zagrali Dubska, i tu także bez większych zmian, nie umiem przekonać się do tego zespołu i ich występ – choć pełen energii i porywający publiczność – tego nie zmienił.

Xiądz Maken
Po Dubska, stery przejął Xsiądz Maken ze swoim show w skocznych i bujających rytmach wszystkiego co jamajskie, a nawet nie tylko, bo i muzyka klezmerska również rozbrzmiała w Wielu. A Maken to nie koleś puszczający muzykę, on nakręca imprezę całym sobą, przeżywa kolejne utwory wraz z publicznością, biega, skacze – „nie bierzemy jeńców!” – wykrzykiwał. No istny żywioł w sutannie! W Wielu wytańczył do cna publikę, z której najwytrwalsi wytrwali
a jego występ okazał się jedną z największych atrakcji LF.

Na koniec parę słów od nas o festiwalu. Kolejny raz z wielką przyjemnością patronowaliśmy festiwalowi, świetnie na nim się bawiliśmy i z równie wielką przyjemnością odpoczywaliśmy nad Jeziorem Wielewskim. Kilka minusów jednak nie dało się nie zauważyć i liczymy, że organizatorom uda się je wyeliminować w kolejnych edycjach. Po pierwsze - brak dostępu do infrastruktury dla osób, które przyjechały dzień wcześniej, a już zupełnym nieporozumieniem było zwinięcie toi toi z samego rana po koncertach. Szwankowało nagłośnienie, chwilami zwyczajnie nie dając rady i „pierdząc”. I jeszcze jedna kwestia – Letnie Falowanie jest imprezą darmową, na którą oprócz fanów reggae, przybywają lokalni mieszkańcy. Niestety spora część z nich nie wygląda na zainteresowanych jamajską muzyką, lecz trafia tam chwiejnym krokiem jak na sobotnią dyskotekę, z flaszką w ręku. Może warto jednak wprowadzić choćby drobną opłatę, która sprawi, że Letnie Falowanie będzie jeszcze bardziej rodzinną i bezpieczniejszą imprezą?

Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że przyszłoroczne Letnie Falowanie zapowiada się już teraz wyjątkowo ciekawie, więc pomału szykujcie terminy w czerwcu 2014, by zawitać do Wiela. Do zobaczenia!

Poniżej jeszcze kilka obrazków z Letniego Falowania 2013.

rad
.

Root Wise

Enchantia

Jafia Namuel

Dubska

Maken
komentarze