sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
Wpierdol Wpierdol
Jak na razie to nasz jedyny materiał o Wpierdol

Wpierdol – „π”

0 27-10-2016 14:47

Łódź, kurwa.

To jest trochę tak, że jak się bierze taką nazwę, to trzeba się liczyć z konkretnymi oczekiwaniami. I na ten przykład ja się czuję zawiedziony, bo wpierdol Wpierdolu nie jest jakoś strasznie bolesny. Trochę odrapań i przekrzywiona grzywka.

Bardziej szykowałem się na krasty albo hc, które ze mnie zerwą skórę, wytarzają ciało po betonie i jeszcze zasolą kuksańca w łeb. Coś podobnego poczułem przy płytach zespołów Melisa czy The Dog. Same nazwy nie brzmią jakoś destrukcyjnie, co?

Ale zostawmy to już. Debiut pochodzącego z Łodzi Wpierdolu to rzecz ciekawa niezależnie od tego, ile uwagi przywiążemy do nazwy. Rzecz dobra, bo oparta na prostym zamyśle, a jednocześnie niebanalna. Spotyka się trzech gości i bez ceregieli biorą się za łomot. Riffy latają tu jak iskry – widowiskowo i chaotycznie. Płyta mieści sześć numerów, instrumentalnych, opartych na klasycznym zestawie gita-gary-bas. Mam wrażenie, że proporcje w tym trójkącie nie rozłożyły się równo i czasami czuć, jakby wpierdol dawał duet gitarowo-perkusyjny. No za mało tego basu! Tu i tam, dla ożywienia wpasowano trochę filmowych sampli z gadkami, ale w ilościach jedynie kosmetycznych, bez żadnych zapędów na quasi rockowe słuchowisko.

Najlepsze jest to, że chłopaki grają rokendrola – ciężkiego, czasami w stonerowych tempach („Mother of Dog”), czasami zalatującego blues-rockiem; i potrafią zrobić to na tyle świeżo i z taką siłą, że przebija się przez to noise rockowa energia. Tym samym wystawili się trochę poza nawias. W klubach, w których gra się bluesa (u nas w Szczecinie to Free Blues Club) pewnie wzięliby ich za jakąś punkowo ujadającą zgraję profanującą szlachetne riffy. Na skłotach mogą podejrzewać ich z kolei o bycie V kolumną hendriksowego rokendrola skrytą pod pelerynką konkretnego łojenia. I to jest właśnie fajne, że grają coś innego, będącego obok.

Dobry wpierdol nie jest zły. I jeszcze plus za trafioną okładkę. Płyta do wzięcia za 0zł+. Warto.



rad


tagi: polskie (886)  recenzje (806)  rock (484)  wpierdol (1) 
komentarze