sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Wczasy – „Zawody”

0 17-05-2018 19:55

Zawody Cię nie zawiodą

Płytę Wczasów, którą udanie zapowiada wspaniały hicior „Dzisiaj jeszcze tańczę”. Mam wrażenie, że ta piosenka ma potencjał, by stać się muzycznym manifestem swoich czasów. Co ciekawe, numer wylądował w zapowiedziach ramówki tefałenu i teraz ma miliony wyświetleń. A to znaczy, że duetowi udało się wyjść z bańki alternatywy i szarżą zdobyć serca różnej publiki, zachowując przy tym rozum i godność człowieka. A nie jest to wcale proste.

Sukces pisany im jest (przynajmniej ja go wieszczę) z innego powodu. Tak dobrej kapeli łączącej zimne new romantic, ejtisowy elektro pop, disco i post-punk nie mieliśmy chyba od czasów Romantic Boys Super Girl. Wczasy emanują olbrzymim dystansem do siebie i do rzeczywistości, czasami chłodno ‘mówiąc jak jest’, by innym razem wpaść w sentymentalizm, ale podany bez tego wąsa „kieeeedyś to było”, lecz z nienachalnym poczuciem humoru. Ten dystans utrzymuje słuchacza w ciągłej niepewności, czy kolejna życiowa opowieść to tak na serio, czy może jednak z sarkazmem.

Panowie kiedyś grali w poznańskim Szezlongu i miłość do gitary wciąż jest wyczuwalna, ale dla potrzeb skojarzeniowych nazwałbym ich jednak zespołem synthowym. Fascynujące, że wystarczyło, aby ½ Wczasów pochodziła z Gorzowa, by płyta zainfekowana została typowym dla tej sceny weird-popem, dziwnie smutnym i tanecznym jednocześnie. Ale może na siłę znajduję tu analogię, bo przecież Żwirełło pochodzi z drugiej części kraju - z Olsztyna – a smęci przy akompaniamencie bitów i synthów „ciągle sam, w mieście, w którym nie mam szans…”. Może tutaj istotna jest po prostu ̶c̶h̶u̶j̶o̶w̶i̶z̶n̶a̶ charakterystyczna atmosfera dowolnego miasta? (nikogo rzecz jasna nie obrażając!).

W tych recenzjach to tak jest, że albo piszesz ‘poważnie’, albo sobie na luzie. Wybierając drugą opcję, bez przesadnej dbałości o krągłość słów i syntetyczność zdań masz gwarancję, że nie znajdziesz się w żadnych zapowiedziach koncertów. Ale jak postarasz się o takie: „Wczasy? Szary uśmiech lat ’80 spotyka beztroskę ’90, by natknąć się na dystans twardo stąpającego po ziemi trzydziestolatka. Wciąż chcącego umieć marzyć… Wszystko to podane w formie tanecznych piosenek z alternatywnym zacięciem. Zawody Cię nie zawiodą” – to masz większe szanse. Ale kto by chciał tak pisać?

Płyta: open.spotify.com/album/7h89Av01BADCQA4Cx8t9s3

Radek Soćko




tagi: alternative_pop (68)  alternatywa (298)  cold_wave (9)  polskie (886)  post_punk (20)  recenzje (806)  synth_pop (4) 
komentarze