sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
jahoo jahoo
Jak na razie to nasz jedyny materiał o jahoo

Jahoo – „Dobre Słowo”

0 01-09-2011 20:58

Jahoo to obiecujący zespół reggae z Gliwic. Właśnie w nasze ręce trafiła ich pierwsza płyta, którą wysłuchaliśmy z nieukrywaną przyjemnością.

Dobre Słowo

Debiutancki materiał Jahoo miał na początku być demem. Muzycy - a jest ich aż 10, nagrali jednak dużo utworów które były na tyle udane, że zdecydowano o wydaniu pełnometrażowego materiału.

Tytułowe "Dobre Słowo" wprawia nas w bardzo dobry nastój, który od razu wywołuje uśmiech na twarzy. Na melodyce pojawia się w nim gościnnie Robert Brylewski... Kawałek buja konkretnie i jak cała płyta jest utrzymany w konwencji, której od dawna brakowało w polskim reggae. Następny utwór wykonuje solowo wokalistka zespołu, Neszka., której głos jest znany chyba wszystkim pokoleniom regesłuchaczy nad Wisłą (w 90's śpiewała z Trava Dub Band, od 00' z Kometą Marleja, a pod koniec dekady rozpoczęła twórczość firmowaną własnym pseudonimem).

Okładka debiutanckiej płyty "Dobre Słowo"
Słowa - wytrychy

"Break The Rules" wykonany jest w tempie, który nawet mniej obeznanemu z angielszczyzną słuchaczowi pozwala zorientować się w jego przesłaniu, głosem przypominającym wczesne dokonania Mariki. W "Nagle" pojawia się już Gandrzej - męski głos o ciut hiphopowej proweniencji, czym trochę zalatują nagrania. Tu z kolei na gitarze solowej gra Dariusz Dusza, znany z legendarnej Śmierci Klinicznej. Całość brzmi świeżo, energicznie i wakacyjnie, może więc zostać mianowana na prawdziwy przebój rodzimej muzyki serc. Dużo wnosi tu cudowna sekcja dęta, która nadaje tej muzyce niesamowitego kolorytu - także "Man From Wareika" pozwala się wyżyć wspomnianym instrumentalistom. "Nie nadużywaj" to kawałek, który pojawił się w sieci jeszcze przed premierą materiału. Dzięki obecności kilku słów - wytrychów i swojej rytmice od razu wchodzi do głowy i pozostaje w niej na długo.

Bujanie na huśtawce

"Children" to zdecydowanie najbardziej klimatyczny fragment całej płyty. Delikatny, kołyszący rytm wprost urzeka swoją lekkością i eterycznością. W podobny sposób, lecz inaczej buja szybki "Listen To The Rastaman" przenoszący nas w klimat sielankowej zabawy. Prosty rytm "na dwa" przypomina bujanie na huśtawce - raz na górze, raz na dole. Pojawiają się tu typowo reggae'owe hasła, co może razić i budzić podejrzenia o epigonizm, jednak podane jest bez spinki i ogólnie większych zgrzytów. "Nie budź mnie" to z kolei typowo reggae'owate wołanie o tym co jest naprawdę ważne, czyli np. "zapach kwiatów na łące". "Deszcz" jest największym, w mojej opinii, minusem tego krążka, który sprawia ponure wrażenie i średnio pasuje do koncepcji wesołego wspólnego grania. "Sołdat" to cover popularnej w Polsce 5nizzy, bardziej rozbudowany muzycznie w stosunku do oryginału, zaś "Zatrzymaj Się" jest typowym "płytowym" pożegnaniem, zwieńczeniem całego krążka.

Smak polskiego reggae

Jahoo wysmażyło nam udane muzyczne dzieło, choć z użyciem dobrze znanych składników. A kto z nas nie lubi lekkostrawnej, prostej strawy rodem z maminej kuchni, jeśli dalej brnąć w metafory kulinarne? Odpocznijmy od pikanterii dubstepów i dajmy się ponieść smakowi polskiej szkoły reggae!

Promomix płyty "Dobre Słowo":


Miejsca Jahoo w sieci:

Facebook
Myspace

by Hersylia


tagi: jahoo (1)  polskie (886)  recenzje (806)  reggae (122) 
komentarze