sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Dusza i Mercik – Winter Reggae 2002

0 30-10-2011 21:32

Wydany wyłącznie na kasecie bootleg Duszy i Mercika z Winter Reggae 2002 jest jednym z mniej znanych wydawnictw tych artystów. Został zapomniany nawet przez internetowych piratów. A to kawał kapitalnej muzyki...

Jak oryginał!

Recenzowane nagranie zostało zarejestrowane dnia 09.12.2002 w gliwickim klubie Brawo. Liczy sobie zatem już 9 lat, jednak w ogóle się nie zestarzało. Jakością muzyczną przebija większość dzisiejszych produkcji polskiego reggae massive.

Okładka Dusza i Mercik "Winterreggae 2002"
Materiał wypełniają covery zagranicznych gwiazd (Marley, Sting), covery R.A.P., Śmierci Klinicznej oraz autorskie nagrania Duszy i Mercika. Tych pierwszych nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Dość wspomnieć, że pomimo prostoty muzyki firmowanej nazwiskami dwójki gliwickich artystów, wykonane są nad podziw profesjonalnie. Głos Jerzego Mercika ma tak piękne i dźwięczne brzmienie, że pozostaje tylko żałować, iż wydanie tego typu bootlegu było jedynie jednorazowym wydarzeniem. Skala i barwa tego wokalu nie różni się praktycznie niczym od coverowanych klasyków, a bas Różyckiego (będącego zresztą producentem tegoż wydawnictwa), perkusja Gutowskiego i, przede wszystkim, solówki Duszy są tak samo bezkonkurencyjne. Wyróżnić tu należy zwłaszcza marleyowskie "Positive Vibration" - utwór, po który rodzimi twórcy sięgali rzadko, a chłopakom wyszedł, nomen omen, koncertowo.


Utwór widmo

Niezłe jest również początkowe "Message In A Bottle". Niestety, zaraz po nim przychodzi jedyne na kasecie rozczarowanie - "I Stand". Po co umieszczać je w spisie nagrań i wprowadzać potencjalnego słuchacza w mylne przekonanie, że materiał rzeczywiście zawiera ten utwór, gdy przypomniane zostały zaledwie tylko jego pierwsze takty? To rekompensuje nam na szczęście doskonała "Wojna" trwająca dłużej, niż zwykle oraz bardziej refleksyjne i powolne od pierwowzoru, lecz wciąż zachwycające "Follow The Sun".


Reggae'owe przesłanie w skocznej aranżacji

Najmniej liczną grupą utworów na kasecie są autorskie nagrania Duszy i Mercika. A szkoda, gdyż ich bardziej reggae'owa aranżacja na potrzeby koncertu wypadła świetnie. Szczególnie kawałek "O dziewczynie, co mówiła bardzo brzydko" zawiera bardzo pożądane w tej muzyce przesłanie i skoczną aranżację. DiM wykonywało piosenki o ludziach, których na co dzień można spotkać w ich rodzinnym mieście. I tak, np. na albumie "Pies od Luizy" można było usłyszeć "O panu, co ruchem ulicznym kierował". Była to postać naprawdę istniejąca w Gliwicach - szkoda, że więcej tego typu kawałków nie zostało zaserwowanych gliwickiej publiczności zgromadzonej na Winter Reggae 2002.

Jeśli nie liczyć tych drobnych mankamentów, mamy do czynienia z materiałem wybitnym. Szkoda, wielka szkoda, że więcej koncertowych materiałów Duszy i Mercika nie zostało zarejestrowanych, a jeśli nawet - że nie doczekały one swojego wydania.

Hersylia


tagi: darek_dusza (1)  jurek_mercik (1)  polskie (886)  przybliżamy (144)  reggae (122) 
komentarze