sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
sławomir gołaszewski sławomir gołaszewski
Jak na razie to nasz jedyny materiał o sławomir gołaszewski

Kroniki rege według S. Gołaszewskiego

0 09-01-2012 18:32

Gołaszewski znów atakuje. Po kilku DVD-boxach wypełnionymi przede wszystkim własnymi dokonaniami w postaci ambientowej Asunty, prezentuje nam płytę wypełnioną klasyką polskiego reggae. Są powody do mruczenia...

Sing & Play & Pray

Recenzowana dziś mini seria wydawnictw ujrzała światło dzienne w 2011 roku i składa się z dwóch części. Jedna z nich to "Sing & Pray", druga zaś - "Sing & Play". W moje ręce wpadła ta pierwsza. To kapitalny dokument minionych reggaeowych epok, więc mam też nadzieję, że w przyszłości dane mi będzie wysłuchać i drugiej części. Większość z zawartych na płycie utworów powstała w studio Złota Skała, zarchiwizował je Janusz Chmurski, zaś zrealizował Robert Brylewski.

"Sing & Pray"
Kaszel kolędnika

Płyta rozpoczyna się prawdziwie unikatowym kawałkiem. Na początku słyszymy czyjś kaszel (jakby właśnie zakrztusił się oparami palonego ziela), a następnie następują dźwięki melodyki. Brzmią one znajomo - na poły z tego powodu, że jest to tradycyjna polska kolęda - ale również dlatego, że rozbrzmiewa tam melodyka nie kogo innego, niż Roberta Brylewskiego. Ten wyraźny "brylewski" charakter będzie nam towarzyszył przez całą płytę. Szkoda jedynie, że do utworu "Very Little Jesus" Robert nie dodał swojego wokalu, co czyniłoby go jeszcze smakowitszym archiwalnym kąskiem.


Niedosyt ten wynagradza nam jednak druga z kolęd zawartych na płycie - jak świetnie nasz ojciec polskiego reggae kolędował wraz z R.A.P.em! Utwory o świątecznym charakterze zostały zamieszczone w materiale nieprzypadkowo. Nie od dziś znana jest miłość Sławka Gołaszewskiego do tych tradycyjnych pieśni, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Kiedyś w jednej ze swych pamiętnych audycji "Reggae - pieśni wędrowców" stwierdził, że żałuje, iż z roku na rok tracą one swoją moc i siłę oddziaływania. Może dzięki tego typu wydawnictwom uda mu się ją przywrócić?


Rastamańskie ABC

Są w dziejach polskiego reggae massive teksty, które każdy szanujący się słuchacz znać powinien. Ta płyta jest ich kopalnią. Bez względu na to, czy wykonuje je CKWW czy też Izrael, nadal brzmią one świetnie jak przed laty, mają swój ciężar gatunkowy i siłę rażenia. Któż z nas nie pamięta tekstu samego producenta płyty "Trzeci świat"? Nawet jeśli znajdzie się ktoś taki, niech koniecznie to nadrobi. "Tak jak w rzekę zmienił się strumień / Tak pływać musimy umieć" młodym adeptom reggae kojarzy się głównie z Habakukiem. Słuchając płyty dowiadujemy się jednak, że wykonywał go także Izrael (i to jak!) czy CKWW w swoim porywającym hicie zagrzewającym do tańca.


Pojawił się również Izaak - tarnobrzeski kolega CKWW z tego samego podwórka. Przed laty oba zespoły widniały obok siebie na tych samych kasetach przechodzących z rąk do rąk - dziś spotkały się na jednej płycie. CKWW coveruje Izrael czy na odwrót? W pomroce dziejów polskiego reggae coraz ciężej to już ustalić, z pewnością jednak warto posłuchać.

Poważnym mankamentem tej muzycznej składanki, który zasmuci wielu archiwistów jest to, że nie zawiera ona głębszych informacji o dacie i okolicznościach nagrania poszczególnych utworów - dlatego też nie dowiadujemy się, kiedy nagrany został np. melodyjny, a szerzej nieznany "Dokąd" z repertuaru Izraela czy wiele utworów dobrze znanych, lecz w aranżacji z płyty jeszcze niesłyszanych. Na pewno jednak przyklasnąć można pomysłowi wydawnictwa, co niniejszym czynimy i liczymy na więcej!

Hersylia

tagi: izrael (5)  polskie (886)  reggae (122)  robert_brylewski (5)  sławomir_gołaszewski (2) 
komentarze