sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Miąższ – dojrzały i soczysty

0 09-04-2012 17:59

Trudno zdefiniować styl, w którym tworzą muzycy grupy Miąższ. Najczęściej są przypisywani do poezji śpiewanej mimo, że rockowych elementów też jest w tym graniu niemało. Można się o tym przekonać słuchając ich debiutanckiego albumu, wydanego przez Karrot Kommando.

Cymbały, gitary i piła

Miąższ to trio związane z Lublinem, w którego składzie są: Joanna Zawłocka (wokal, cymbały), Sebastian Pikula: (gitary i loopy) oraz Krzysztof Kolor Gadzało (bas, metalowa piła i tybetańska misa). Działają od trzech lat i przez ten czas zdążyli już zaznaczyć swą obecność w różnych alternatywnych miejscach i na kilku unikatowych imprezach muzycznych. Zaprzyjaźnili się również z kilkoma znanymi muzykami, których zaprosili do udziału w nagraniu płyty. Wśród nich jest Czesław Mozil, który dał głos w utworze "Tarrapaty", Jacek Kleyff (napisał słowa do utworu "Na Barda" i zagrał na gitarze w "Telewizji") i pięknie trąbiący w "Łodondi" oraz "Awangardowej suszarce" - Antoni "Ziut" Gralak.

Miąższ
Poetyckie aberracje

Podobno niektóre z tych piosenek powstawały jeszcze w latach '80, ale trudno rozpoznać różnice między starym i nowym przekazem. To dość równy materiał, bez słabych punktów. Dowcipne, groteskowe teksty i różnobarwna, folkowo swingująca muzyka to najważniejsze elementy całości, którą rozpoczyna bardzo melodyjna ""Tinktura" - "Kaszanka i trakt królewski. Statuetka z Jaruzelskim. Sztyrki, pyrki i frykasy... Na Krakowskim Przedmieściu wygibasy" - śpiewa Joanna, a jest to tylko niewinny początek poetyckich aberracji. W utworze "Z wuja flak" możemy usłyszeć przewrotną opowieść o talencie i kreatywności, w której pojawia się stwierdzenie "gdy nuta schowa się w matematyce, nie wiadomo gdzie dno, gdzie cno, gdzie gołe cyce". Jeszcze bardziej "niebezpieczny" jest "Wielki leń", który emanuje defetyzmem ("Złapałam lenia z odkurzacza. Snuję się w pościeli. Jestem maszyną do zabijania tendencji mej wstawania"). W tym numerze udziela się wokalnie kolejny gość - Jacek "Budyń" Szymkiewicz. Moim faworytem zaś jest zagrany z rockowym nerwem "Kod Pin", opatrzony mocno "zlupowanym" tekstem.

Komiksowe przygody

Warto zwrócić uwagę na edytorskie zalety tego wydawnictwa. Rysunkowa okładka to tylko wstęp do wnętrza tej "książeczki", w której pomieszczono komiksowe przygody trójki muzyków ( m.in. spotkanie z diabłem, palącym giewonty)... Choć jest to pierwsza płyta w dyskografii, to słuchając jej stwierdzam, że Miąższ jest już dojrzały i soczysty. Gotowy do kulturalnego spożycia.


Miejsca Miąższu w sieci:
Facebook

Radios
Radios


tagi: alternatywa (298)  folk (192)  miąższ (2)  polskie (886)  recenzje (806)  różne (60) 
komentarze