sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
sbb sbb
Jak na razie to nasz jedyny materiał o sbb

SBB - SBB: Dźwiękowe wspomnienia

0 15-04-2012 17:37

Józef Skrzek i Anthimos Apostolis przygotowali swe kolejne dzieło pod szyldem SBB ! To 78 minut nowej muzyki, która przede wszystkim ucieszy osoby, które lubią wspominać i znają dość dobrze twórczość tej formacji.

Nostalgiczna opowieść

Mieli perkusistów wielu... W SBB grał przez długi czas Jerzy Piotrowski, a potem m.in. Paul Wertico czy ostatnio Gabor Nemeth (znany z węgierskich grup Scorpió oraz P. Mobil). Jednak ten nowy album powstał bez etatowego bębniarza. Skrzek i Apostolis zdecydowali się sami skomponować cały materiał i zagrali na wszystkich instrumentach (takich jak organy Mooga, harmonijka, bas, gitara). Jest to o tyle logiczne, że album ten jest dziełem bardzo "swoim", wręcz intymnym. To trochę nostalgiczna, dźwiękowa opowieść o drodze przez jaką zespół przeszedł przez lata swej działalności (został założony w 1971 roku). Muzycy chcieli więc jak sądzę te emocje przekazać właśnie w taki sposób, a że wspomniany wyżej, pierwszy perkusista grupy - Piotrowski przebywa aktualnie w USA, zdecydowali się na nagrania w duecie.

Bez tekstów

Innym wyróżnikiem tego materiału jest brak tekstów. Józef Skrzek używa co prawda swego głosu, ale w formie wokaliz będących echem słów. Tak jest na przykład w rozpoczynającym całość utworze "Piwnica". Wszystkie impresje, które pomieszczono na "SBB" są chronologicznie ułożoną historią zespołu, zapisaną w nutach. Ich tytuły - "Niemen", "Nowy Wiek" czy "Ameryka" odnoszą się do konkretnych zdarzeń z jego biografii. Tu nie potrzeba słów, bo muzyka i głos traktowany jak dodatkowy instrument,, wystarczą by stworzyć porozumienie ze słuchaczem (zwłaszcza tym, który SBB zna i ceni).

Na scenie z Marleyem

Krótkie komentarze przybliżające nam zdarzenia z kariery SBB, znajdziemy w książeczce dołączonej do płyty. "Urodziny w Roskilde" to kompozycja, która opowiada o bardzo szczególnym występie zespołu na festiwalu w tym duńskim mieście 2 lipca 1978 roku.. "Bożyszcze Jamajki Świata reagge śpiewa z chórkiem Happy Birthday to You, a za chwilę gramy koncert dla pół miliona ludzi..." Józef kończył wówczas 30 lat...

Progresywna msza

Nie tylko jednak radosne chwile zostały przywołane przez obu panów. "Niemen" kończy się bardziej melancholijnymi dźwiękami, które odnoszą się do rozstania, a "Zwątpienie Lakisa" to kolaż wręcz ponurych i smutnych nastrojów. Szesnasta (ostatnia) kompozycja na tej płycie nosi jednoznaczny tytuł "Requiem". W książeczce zostali tu wymienieni ludzie, którzy byli przyjaciółmi SBB, wspierali zespół prywatnie i zawodowo, ale już odeszli. Dietmar, Kolorader, Kulka czy Dziuba (Tomasz Dziubiński - długoletni szef firmy Metal Mind Production)... Muzycznie jest to najbardziej chyba wymagający fragment całego albumu. Jazz-rockowa konwencja jest w nim pretekstem do bardzo "wywrotowych" zagrywek, nie burzących jednak struktury tej progresywnej mszy.

Na jednej półce


Okładka "SBB" to dzieło architekta, Tomasza Koniora. Twarze muzyków, wychodzące z cienia, na czarnym tle to pomysł prosty, ale sugestywny. To zdjęcie przypomina mi okładkę albumu "Present" Van Der Graaf Generator, ale być może jest to zamierzony efekt, bo przecież obie płyty można by śmiało postawić na jednej półce...

Miejsca SBB w sieci:
Strona

Radios
Radios


tagi: jazz (92)  polskie (886)  recenzje (806)  rock (484)  sbb (2) 
komentarze