sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Sebastian Sturm – wywiad z niemiecką gwiazdą roots reggae

0 17-07-2012 18:13

Największą gwiazdą tegorocznej edycji Reggae na Piaskach okazał się Sebastian Sturm wraz z grupą The Exile Airline. Zanim pierwszy raz wystąpił w Polsce, zadaliśmy mu kilka pytań...

Tegoslucham.pl: Jesteśmy razem z Sebastianem Sturmem na festiwalu Reggea na Piaskach 2012. Cieszymy się, że jesteś tu dziś z nami! Jak się czujesz?

Sebastian Sturm: Świetnie, dzięki!

Tegoslucham.pl: Dzisiaj w dobie, kiedy popularność podgatunków takich jak raggamuffin, dancehall, czy też nowoczesnego reggae sięga zenitu, Ty wydajesz się zmierzać w zupełnie innym kierunku, tworząc muzykę brzmiącą bardziej oldschoolowo, prosto z lat 60-tych, 70-tych. Dlaczego?

Sebastian Sturm: Wiesz, ja nadal absolutnie znajduję inspirację w muzyce lat 70-tych. Ale masz na myśli to, że dancehall jest dziś na topie, prawda? Tak samo jest w Niemczech, ale jest to pewien rozwój. Myślę, że z biegiem lat roots reggae tak czy inaczej przetrwa. Może czasem będzie gdzieś na dnie, ale potem wybije się ponownie. Dla mnie lata 70' - jestem tego pewien - są złotym wiekiem muzyki reggae. Stąd biorą się wszystkie moje inspiracje.

Sebastian Sturm podczas Reggae na Piaskach 2012 fot. Maken
Tegoslucham.pl: Którzy artyści mieli największy wpływ na Twój styl?

Sebastian Sturm: Oczywiście muszę powiedzieć Bob Marley, bo myślę, że jego muzyka zmieniła moje życie tak samo, jak wielu innych ludzi. Następnie odkryłem Burning Spear, Steel Pulse, Gladiators. Wszyscy bohaterowie reggae z lat 70-tych, są także moimi bohaterami. (śmiech)

Tegoslucham.pl: Czy są również jacyś współcześni artyści, którzy Cię inspirują?


Sebastian Sturm: Tak, jest ich wielu! Z pewnością będzie wśród nich Groundation. Parę razy odbyliśmy z nimi trasę po Francji. I pokazali nam, jak wyłamywać się z roots reggae, wnosząc do niego trochę jazzu, bądź elementy muzyczne z różnych innych gatunków, bez niszczenia klasycznej roots'owej wibracji. Od tamtej pory, próbowaliśmy podążać tą drogą - jak na moim najnowszym albumie "Get Up and Get Going", i eksperymentować trochę, ale bardzo ważnym jest dla mnie, aby utrzymać tę wibrację.

Tegoslucham.pl:
Nadal ma ona ten oldschoolowy feeling.

Sebastian Sturm: Jasne, musi to brzmieć... Wiesz, jakby "ręcznie robione" i radosne. Lubię grać z moim aktualnym zespołem - The Exile Airline. Mamy jeden nasz ulubiony album Boba Marleya - "Talkin' Blues", na którym jego styl jest bardzo funkowy. To również staramy się wpleść do naszej muzyki.

Tegoslucham.pl: Czy jesteś zaskoczony popularnością roots w dzisiejszych czasach?


Sebastian Sturm: Oczywiście. Sporo ludzi kocha muzykę roots reggae, może omijając jednocześnie dancehall. Myślę jednak, że są to dwa zupełnie różne gatunki muzyczne, więc dla mnie jest to oczywiste, że publika się podzieliła. Poza tym są jeszcze osoby, którym mimo wszystko podoba się taki rozwój reggae. Wiesz, mi również! Ja także odkryłem trochę świetnych dancehall'owych kawałków, których czasami słucham, ale ciężko jest mi to połączyć z moją muzyką.


Tegoslucham.pl: Jakie były Twoje pierwsze muzyczne kroki?

Sebastian Sturm: Zaczynałem od punka.

Tegoslucham.pl: Punk? Interesujące. Większość legendarnych już polskich zespołów reggae wywodzi się z punk rocka.

Sebastian Sturm: Świetnie! Myślę jednak, że to nic nowego. Jest przecież The Clash, którzy próbowali eksperymentować trochę z Lee Perry'm w przeszłości. Punk również jest muzyką buntu, więc dla mnie nie był to ogromny krok naprzód, tylko naturalna droga odkrywania muzyki.

Tegoslucham.pl: Grałeś w jakimś zespole punk rockowym?

Sebastian Sturm: (śmiech) Jasne! Grałem na basie i "wykrzykiwałem" chórki. Wkręciłem się w parę zespołów kiedy miałem 16, 17 lat. W wieku 19, miałem okazję pośpiewać trochę utworów Boba Marleya i zacząłem dzięki temu tworzyć reggae, nie wiedząc dokąd mnie to zaprowadzi. To było zaledwie ślizganie się po powierzchni.

Tegoslucham.pl: A jak w ogóle odnalazłeś reggae w swoim życiu?

Sebastian Sturm: Mój brat dał mi trochę materiałów związanych z Bobem Marleyem. Myślę, że była tam jedna piosenka, która mnie naprawdę przekonała - "Simmer Down" - stary utwór ska. Potem odkryłem, że reggae ma w sobie coś punkowego. Młody Bob Marley brzmi inaczej. Nie było to zatem "Redemption Song", czy też "No Woman No Cry". Znałem te piosenki, ale nie poruszały mnie one wtedy.

Sebastian Sturm podczas Reggae na Piaskach 2012 fot. Maken
Tegoslucham.pl: Twoje utwory można podzielić na bardziej pozytywne, optymistyczne, oraz te brzmiące bardzo smutno. Dlaczego?

Sebastian Sturm: To jest coś, co sprawia mi wiele radości: pisanie smutnych tekstów i nakładanie ich na pozytywny riddim. Mimo wszystko, reggae jest nadal pozytywne, ale dzięki temu potrafi stać się odrobinę melancholijne. Lubię piosenki o smutnej historii, połączone z wesołą melodią, nawet u Marleya. Wydaje mi się to interesujące.

Tegoslucham.pl: Czy jest jakieś uniwersalne przesłanie, które chcesz przekazać młodym swoją muzyką?

Sebastian Sturm: Trzymam się przesłania: "pokój, jedność i miłość", bo jest uniwersalne i ponadnarodowościowe.

Tegoslucham.pl: Zwykle muzycy reggae śpiewają w swoich piosenkach bardzo bezpośrednio o Bogu, a Ty zdajesz się nie dotykać zbyt często tego tematu. Dlaczego?

Sebastian Sturm: Masz rację. (śmiech) Ja jestem wierzący, ale pytaniem tutaj jest, gdzie ja tak naprawdę należę i do kogo powinienem się modlić za moje życie? Jest ktoś wyżej, do kogo się modlę, ale nie potrafię go nazwać. Nie pochodzę ze stricte katolickiej rodziny, dlatego cały czas poszukuję.

Tegoslucham.pl: Czy jesteś pierwszy raz w Polsce? Jak się tu czujesz?

Sebastian Sturm: Tak, jestem tu pierwszy raz i podoba mi się! Bardzo dobra wibracja. Jestem trochę zmęczony po podróży ale myślę, że będzie miło. Ludzie, których zdążyliśmy poznać przywitali nas bardzo ciepło. Mam świetne pierwsze wrażenia!

Tegoslucham.pl: Chciałbyś na koniec powiedzieć coś dla naszych czytelników?

Sebastian Sturm: Ponieważ jestem pierwszy raz w Polsce, to nie wiem tak naprawdę, czy ktokolwiek zna tu moją muzykę. Ty to wiesz, ale ja się nad tym zastanawiam.

Tegoslucham.pl: Mogę Cię zapewnić, że wiele osób, które kochają reggae, słucha również Twoich nagrań.

Sebastian Sturm: OK! Świetnie to słyszeć!

Tegoslucham.pl: Szkoda jedynie, że nie możemy kupić jeszcze Twoich płyt w sklepach.

Sebastian Sturm: Cały czas nad tym pracujemy. Graliśmy bardzo dużo w samych Niemczech, żeby wybić się z pozycji zespołu undergroundowego. Teraz po siedmiu latach grania moje imię jest znane, ale mimo wszystko Sebastian Sturm nie brzmi zbyt reggae'owo. Dlatego ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie przyjechać tutaj i dowiedzieć się, że są ludzie, którzy słuchają mojej muzyki. Czuję się naprawdę szczęśliwy. Jeśli więc jeszcze nie znacie, sprawdźcie mój najnowszy album "Get Up and Get Going". Mam nadzieję, że spotkamy się następnym razem, na innych festiwalach w Polsce. Byłoby bardzo miło.

Tegoslucham.pl: Będziemy czekać z niecierpliwością! Dziękuję za wywiad!


Sebastian Sturm: Dzięki wielkie.

Rozmawiał: Hato

Wywiad w j.angielskim

tagi: przybliżamy (144)  reggae (122)  sebastian_sturm (3)  wywiad (24) 
komentarze