sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Popsysze – "Popstory"

0 19-09-2012 15:55

Nasiono Records przeprowadziło w te wakacje prawdziwą ofensywę wydawniczą. Jedną z promowanych przez nich formacji, która przebojem wdarła się na polską scenę alternatywną, był zespół Popsysze ze swoją płytą "Popstory". Jednak nie ma co liczyć na pop w wykonaniu formacji.

Popsysze zostało stworzone w 2007 roku przez Jarosława Marciszewskiego - wokalistę i gitarzystę zespołu - oraz perkusista Jakuba Świątka. W 2008 roku, do dwójki muzyków dołącza basista Towarów Zastępczych - Sławomir Darczyński. Jeżeli chodzi natomiast o styl, pomorska formacja nie poprzestała na jednym gatunku. Muzyka zespołu obraca się wokół szeroko pojętego rocka; swobodnie oscylując między prostymi garażowymi brzmieniami a bardziej rozbudowanymi kompozycjami.


Na płycie znaleźć można trzynaście utworów, z którego tylko jeden - "Rewolwer" - został zaśpiewany po polsku. Znamienne wydaje się więc to, że wspomniana posenka jest najprawdopodobniej najlepszą na płycie, zostawiając w tyle wszystkie angielskojęzyczne utwory. Z jednej strony miło słyszeć, że grupa próbuje wyrazić się w języku innym niż polski, z drugiej strony powinna ona unikać śpiewania po angielsku, gdyż w trakcie niektórych kawałków brzmi to po prostu komicznie jak przykładowo w "Maybe". W taki sposób grupa marnuje swój własny, bardzo duży zresztą, potencjał, który można usłyszeć w poszczególnych kompozycjach. Popsysze całkiem nieźle odnajdują się w krótkich i szybkich kawałkach. Piosenki takie jak "Palm Tree", ze świetnie brzmiącymi gitarami, garażowy "Changing Apartaments" czy też "Break It" dowodzą tego najlepiej. Równie obiecująco wygląda to z drugiej, odpowiedzialnej za dłuższe kompozycje, strony. Wolny, leniwy i lekko bluesowy "Ali Song" jest jednym z lepszych utworów na płycie. Ciekawie też prezentują się dwa inne, dłuższe, utwory - oszczędny w słowa "Love in the Kitchen" oraz "She's a Pumpkin". Oprócz wcześniej wymienionych nie można pominąć, promującego krążek, pierwszego singla, czyli " Drive Until You Stop". Godne naszej uwagi są jeszcze dwa utwory: "Blue Summer" ze świetną linią basową oraz utrzymany w stylistyce lat sześćdziesiątych "No Time To Think".


Przy dobrze pokierowanej karierze Popsysze mogą stać się jedną z lepszych, polskich kapel grających alternatywnego rocka. Potrzeba tylko drobnych korekt i wyeliminowania to co nie "zagrało" na "Popstory". Z chęcią usłyszałbym też więcej kompozycji po polsku, które mogą ukazać prawdziwą klasę trójmiejskiej formacji. Dlatego z niecierpliwością będę oczekiwał następnego, równie nie-popowego albumu.

Popsysze w sieci:
Facebook
Myspace

Daniel Kiełbasa

tagi: alternatywa (298)  nasiono_records (6)  polskie (886)  popsysze (3)  recenzje (806)  rock (483) 
komentarze