sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Koniec Świata – „Hotel Polonia”

0 28-10-2012 14:43

Rok 2012 obfituje w premiery płyt z nurtu tak zwanego punky reggae. Blade Loki wydało swoje "Frruuu", Tabu "endorfinę", Farben Lehre "Achtung 2012"... A co słychać w ekipie Końca Świata?

Koniec Świata postanowił nie być gorszy i wydał szósty studyjny album w swojej dwunastoletniej karierze scenicznej - "Hotel Polonia". Czy wydawnictwo to wprowadza rewoltę stylistyczną, rewolucję gatunkową, nowatorskie spojrzenie na dotychczasowy dorobek? Nie. Ani trochę. Ale przecież nie ma takiej potrzeby.

Płyta zaczyna się swoim najbardziej "singlowym" kawałkiem - "Między Tobą a mną". Jeżeli tekst "Dziewczyny z naprzeciwka" znasz na pamięć i czasem znienacka, ku własnemu zaskoczeniu zaczynasz nucić tę piosenkę - "Między Tobą a mną" zapewne również wryje się w Twoją pamięć, jest to bowiem utwór bardzo, bardzo "końcoświatowy". Potem robi się słowiańsko-pijacko i to również brzmi uroczo. W ogóle głównym rysem "Hotelu Polonia" - a może nawet całej twórczości Końca Świata? - jest charakterystyczna słowiańska rzewność, przemieszanie pogodnego smutku, nostalgii, ale też pewnej beztroski, zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej. Jeśli chodzi o teksty właśnie, jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie, że Koniec Świata serwuje nam najlepsze w całym nurcie punky reggae - jest inteligentnie, słodko-gorzko, ale wcale nienadęcie. Piosenki są tym, czym mają być - dobrymi piosenkami.


A jak - oprócz wspomnianego rysu klimatycznego - rysuje się nam warstwa muzyczna? Bez niespodzianek. Koniec Świata utrzymuje swój charakterystyczny styl stanowiący przemieszanie ska, elementów reggae i delikatnych wpływów folku. Ogólnie jest to bardzo "ciepła" muzyka - przyjemny jest głos wokalisty, a warstwa instrumentalna jest bardzo łatwo przyswajalna, nawet dla osób w ogólnie niegustujących w okołopunkowych klimatach.

Największym osiągnięciem Końca Świata - zarówno w kontekście "Hotelu Polonia", jak i wcześniejszej twórczości - jest to, że ich twórczość jest właściwie uniwersalna. Z przyjemnością mogą słuchać jej zarówno nastolatki, jak i ich rodzice. Nie chciałbym przypadkiem urazić zespołu - bo nie mam nic złego na myśli - ale właściwie udało się mu stworzyć pop idealny. Pop w sensie muzyki łatwej (choć absolutnie nie prostackiej), przyjemnej (choć nie tandetnej), nie zaś w tym znaczeniu, wokół którego narosło wiele negatywnych konotacji.


Szybkim krokiem w rytmie ska zbliżamy się do podsumowania. "Hotel Polonia" to wydawnictwo udane. Ciężko mi wymyślić jakikolwiek zarzut wobec niego. No chyba, że ktoś oczekiwał po nowej płycie Końca Świata nowatorskości - wówczas rzeczywiście mógłby się zawieść. Jednak jeżeli podobały Ci się wcześniejsze dokonania tej grupy, również tegoroczne z pewnością Cię ucieszą.

Szczerze mówiąc - odetchnąłem z ulgą. Byłoby naprawdę źle, gdyby zespół o takiej nazwie wydał właśnie w 2012 roku słabą płytę...

Koniec Świata w sieci:
Facebook
Strona

Rafał Sowiński

tagi: koniec_świata (1)  polskie (885)  recenzje (806)  reggae (122)  ska (41) 
komentarze