sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
State Urge State Urge
Jak na razie to nasz jedyny materiał o State Urge

State Urge – "White Rock Experience"

0 03-05-2013 16:50

Jeżeli ktoś z czytających ten nagłówek tęskni za klasycznym podejściem do rocka, to powinien przesłuchać krążek State Urge – „White Rock Experience”.

Zespół State Urge założony został w Gdyni przez czterech muzyków: Marcina Bocheńskiego(perkusja), Marcina Cieślika (wokal i gitara), Krystiana Papiernika (gitara basowa) oraz Michała Tarkowskiego (klawisze i syntezatory). W tym składzie grupa rozpoczęła prace nad swoim pierwszym materiałem. Dwa lata temu światło dzienne ujrzało ich demo – „Undeground Heart EP”, natomiast w 2012 roku muzycy wydali EP-kę „What Comes Next?”. Ciepłe przyjęcie dotychczas wydanych mini-albumów dało grupie zastrzyk dobrej energii. Nowe siły w formacji zaowocowały nagraniem w tym roku swojego pełnoprawnego debiutu.

„White Rock Experience” to mieszanka kilku rockowych stylów muzycznych. Podstawą, na której oparł się album, jest rock progresywny. Widać to dobrze w konstrukcji wszystkich, niezwykle rozwiniętych, utworów. W każdej kompozycji postawiono na bogactwo brzmienia. Dlatego też mimo naprawdę długich kawałków, słuchacz nie zorientuje się jak szybko upływają mu kolejne minuty. Nuda nie dopadnie go także z innego powodu. Płyta gdyńskiej grupy odświeża najlepsze formacje rockowe z dawnych lat. Muzycy garściami sięgają nie tylko do tego co najlepsze w prog-rocku, ale swobodnie odwołują się także do hard rocka, rocka alternatywnego, a nawet symfonicznego. Słychać więc zarówno odwołania do klasyków takich jak: Uriah Heep („Preface”, „Time Rush”, „7:Gaze”), Pink Floyd i Led Zeppelin („Tumbling Down”) oraz o wiele młodszego Archive („Long For You”). Na krążku znajdziemy też dwa utwory(„Illusion” oraz „All I Need”), które kumulują w sobie każdą inspiracje, do której muzycy odwołują się na płycie. Są one odbiciem wszystkiego co znaleźć można na „White Rock Experience”.

State Urge w dość specyficzny sposób dokonało rzeczy niezwykle ważnej. Zespół w procesie łączenia wielu rockowych gatunków wyklarował swój własny styl. Wszyscy Ci, którym spodobał się album gdyńskiej formacji, już teraz powinni czekać na ich kolejne dzieło. W ciemno można obstawiać, że będzie ono jeszcze bardziej interesujące i niepowtarzalne.

State Urge w sieci

Daniel Kiełbasa
Daniel Kiełbasa


tagi: polskie (886)  recenzje (806)  rock (484)  state_urge (1) 
komentarze