sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Bajzel – „GinkGo”

0 04-09-2013 14:20

Bajzel puścił w świat swoje czwarte wydawnictwo. Zanim klikniecie „Buy Now name your price”, sprawdźcie jaką sumę polecamy wpisać*.

„Bajzel odchodzi od piosenkowej formy oraz porzuca treść by wprowadzić słuchacza w nieokreślone światy” – czytamy w zapowiedzi płyty. Zgadza się, na próżno tu szukać schematu zwrotka-refren. Bajzel zestawił ze sobą raczej zapisy transowych improwizacji, przebiegającej wyjątkowo krętymi torami. Taka płyta to przekleństwo dla tzw. recenzentów, bo ślizga się po wielu odmiennych stylistykach, których próby nazwania mogą się skończyć blamażem.

Na „GinkGo” znajdziemy full przeróżnej elektroniki, od takiej trip-hopowatej (fajne „Snuj” i chyba jeszcze fajniejsze „Japad”) po tą twardą („Habit”). Znajdziemy też bajzlową specjalność, czyli masę gitarowego psychodelicznego grania. A mianownikiem spinającym to wszystko jest transowość, która Bajzlowi przychodzi jakby naturalnie. Ale to jego gitarowe wygibasy kręcą mnie na tej płycie najbardziej – takie choćby duszne „Big Bee”, buchające efektownym iskrzeniem gitary „Zaczaj Tydu” albo dwuminutowe zapętlenie w postaci „Sindbada”.

To co jeszcze może imponować, to śmiałość w podejmowaniu całej palety muzycznych smaków. „Szopen Blues” to blues o silnie industrialnym posmaku, przy tym piekielnie rajcujący. Jest nawet jazz w intrygującym „ASO Jazz”, a właściwie bardziej czuć to yassem, tym bardziej, że ów domniemany jazz pożeniony jest z motywami beatboxu i oparty na świetnym biciwie.

Ale na pewno nie jest to płyta łatwa, potrafi zmęczyć. Mnogość sprzężeń, gitarowych hałasów, przetworzeń wokalu i instrumentów, sampli i czasami nadużywanych zabaw efektami, po prostu chwilami nuży, tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę obszerność materiału, bo aż 19 utworów (co prawda niektóre z nich są krótkimi impresjami). Trzeba mieć na tę muzykę nastrój, bo przy beztroskim podejściu może odrzucić. Nie popełnijcie więc tego błędu, bo na „GinkGo” czeka na was wiele smakowitych kąsków. A że podane to jest bez polewy? Ma tak być i kropka.

* Ile wpisać tam złociszy oczywiście mówić Wam nie będziemy, ale to zdanie fajnie pasowało na zajawkę i tyle. Sorry.

Płyta jest do zassania za free albo kupienia płacę ile chcę. Odbywa się to wszystko na zasadzie „spodobało się? To puść dalej”. Więc sprawdźcie i jak coś, wiecie co z tym zrobić. Namiary poniżej lub w dziale download.



rad


tagi: bajzel_ (1)  elektronika (161)  polskie (886)  recenzje (806)  rock (484) 
komentarze