sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

hipiersoniK – „Czarna Skrzynka”

0 20-09-2013 13:37

Elektronika, jazz i anty-korporacyjna poezja, czyli debiutancka płyta projektu hipiersoniK.

Marcin Babko to człowiek orkiestra - pisarz, dziennikarz muzyczny, tłumacz literatury czeskiej i słowackiej, wydawca, a najbardziej znany jest chyba jako muzyk i autor tekstów. Muariolanza była dotychczas jego głównym zespołem, ale kto wie czy większa popularność nie jest pisana młodszemu projektowi, o nazwie hipiersoniK.
 
Grupa ta to trio, w którym obok Marcina (zaszyfrowanego pod ksywą Hip) gra znany z Muariolanzy - Pierre (perkusista, instrumenty klawiszowe) oraz Sosna (saksofon, klarnet, elektronika) i ten kolektyw zaaplikował nam niedawno swój pierwszy album. Czarna skrzynka” jest pomysłowo wydana (w formie flopy disc), a jej zawartość to dźwięki, które określiłbym jako cyber- jazz rock.


Promujący całość numer "Zwolniony" znamionuje, że hipiersoniK to zjawisko dość świeże na polskiej (różnorodnej przecież) scenie niezależnej. Nieczęsto bowiem mamy do czynienia z tak precyzyjnym mariażem elektronicznych kolaży i finezyjnych partii saksofonu. Co prawda niektórzy recenzenci doszukują się w tej muzyce podobieństw do dokonań Skaplela, ale według mnie transowe melorecytacje aplikowane przez Marcina, nadają temu przekazowi innych barw. „Jest pan człowiekiem sukcesu, ale nie jest pan człowiekiem” śpiewa Hip i jest to jedno z celniejszych stwierdzeń, jakie znajdziemy w jego tekstach, opowiadających o pracy w korporacji, meandrach współczesnej edukacji („Międzyszkolny”) czy też nawiązujących do klasyki science-fiction („Elektryczna mrówka”, „Stalker Borys”).

W opisie płyty, na obwolucie, znalazło się dziewięć tytułów, ale kiedy przesłuchamy tę muzyczną skrzynkę, to na końcu zapisu znajdziemy jeszcze jeden, dodatkowy numer. To „21st Schizoid Man” z repertuaru King Crimson, bardzo często kowerowany przez różnych wykonawców. W tym wypadku otrzymujemy (dzięki saksofonowej jeździe w drugiej części), twór dość specyficzny, a na pewno nie wtórny względem oryginału. Panowie z hipiersoniK mocno się ostatnio skumplowali z załogą innej legendarnej, brytyjskiej formacji, Hawkwind, więc ten kawałek jest swego rodzaju hołdem dla takich dokonań.
 

Cała „Czarna skrzynka” jest dziełem, które nie jest tylko zlepkiem mniej lub bardziej ciekawych pomysłów, ale płytą podporządkowaną wyraźnej koncepcji. Każdy element ma tu swoje uzasadnienie - począwszy od okładki, po studyjne detale brzmieniowe i poetykę tekstów. Dodam jeszcze, że na żywo również się to sprawdza. Miałem okazję się o tym przekonać podczas festiwalu Ino-Rock. Mam nadzieję, że po wydaniu płyty, będą częściej dostępni w wersji live...

hipiersoniK w sieci


Radios


tagi: alternatywa (298)  elektronika (161)  hipiersonik (3)  polskie (886) 
komentarze