sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Ułani Kapitalizmu – „Plecak Mięsa”

0 09-10-2013 19:19

Debiut ze Szczecina w oparach eksperymentalnego rocka.

Ułani Kapitalizmu to czterech całkiem niestarych jeszcze chłopaków, którzy spotkali się by tworzyć muzykę trudną. Jeśli zagrali by to „do kotleta”, to prawdopodobnie skończyłoby się to źle - dla nich, dla jedzących i dla kotleta.

Kawałki na tę płytę powstawały dwa lata i wykluły się z długich godzin wspólnych improwizacji. To nic dziwnego, bo akurat ten element jest fundamentem albumu. Choć chłopaki deklarują różne zamiłowania muzyczne (o jak fajnie, że ktoś jeszcze pamięta grupę Can!),, to punktem stycznym wydaje się być Frank Zappa, King Crimson i Mars Volta. Tak właśnie – ma być porąbanie, trudno, zmiennie, nieprzewidywalnie, inaczej. I jest. Znajdziemy zatem wiele zmian tempa i metrum oraz radykalnych przeskoków w obrębie stylistyki i nastroju.


Jest więc noise rock, kraut rock, rock awangardowy, progrock, ślady jazzu, yassu… a nawet ska. W takim właśnie rozrzucie przypominają polskich mistrzów karkołomnej żonglerki, czyli Orange The Juice (choć to jeszcze nie ten rozmach). Sporo jest noise rocka, połamanych rytmicznie utworów (świetny „Utwór z przesłaniem”) – i tu można by przywołać z kolei grupę Niematotamto, zwłaszcza, że Ułani nie tylko czasami grają podobnie, ale w takim „Dr Siudym” sięgają też po filmowe sample. Kiedy w swojej ekwilibrystyce zaczynają walić ciężkimi gitarami zaczynają też przypominać w tym Merkabah. Uff, no trochę tych porównań się znalazło, ale to tylko dlatego, że nad Wisłą eksperymentatorów nie brakuje.


Młodzi szczecinianie mają więc od kogo się uczyć, choć tych nauk aż tak wiele pobierać nie muszą, bo radzą sobie całkiem dobrze. Skaczą od mocnych gitarowych riffów w pastelowy rock, przecinają strukturę utworów „kanciastymi” formami, pruszą sytentezatorami, wplatają jazzowe pianino. Choć do tego stopnia łamią zasady, że wyłamują się i z tego schematu i potrafią długo pograć standardowo rozwijający się utwór („Pęto”).

Jeśli szukacie zwykłych piosenek, to źle trafiliście – to ostatnia rzecz jaką znajdziecie w „Plecaku Mięsa”. Jeśli za to lubicie wariacje i kombinacje oraz przemykający między nutkami dystans i luz, to miejcie na nich oko.

No i plus za nazwę!

Ułani Kapitalizmu w sieci

rad


tagi: alternatywa (298)  polskie (886)  recenzje (806)  rock (484)  ułani_kapitalizmu_ (2) 
komentarze