sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

R.U.T.A/Paprika Korps – „400 lat”

0 12-11-2013 18:19

Doczekaliśmy się uwiecznienia niezwykłej muzycznej współpracy. Oto płyta połączonych sił punkowo-folkowego kolektywu R.U.T.A z reggae-dubową Papriką Korps. Co z tego wyszło?

Ta płyta obarczona była ryzykiem wtopy. Nie często połączenie dwóch dobrych rzeczy daje równie zadowalający efekt. W tym jednak przypadku zadziałał efekt synergii.

Trzeba też dodać, że 2+2 wcale nie równa się tu 4. Mariaż punk rocka, folku z reggae i dubem nie odbywa się tu w sztywnym podziale – te kawałki gramy na jamajsko, a te z kopem. Nic z tych rzeczy. Elementy te wymieszane są bardzo intuicyjnie. Muzyka PAPRUTY wykracza też daleko poza wymienione składniki, bo odnajdziemy w niej także sporo z jazzu, yassu („Ciąć Ogrodzenia”, „Choroby Dziedziczne”, ”Pod Bezpośrednią Opieką Aniołów”) czy muzyki klezmerskiej (np. w ciekawej interpretacji klasyka reggae „Police in Helicopter”).


Pozornie odrębne stylistyki zostały scalone z dużym wyczuciem. Jamajski puls spotyka się z etnicznym brzmieniem, a muzyka źródeł z elektronicznymi ozdobnikami znanymi dobrze z działalności Papriki – wiele dźwięków skąpanych jest w dubowych dilejach i pogłosach. Wszystko to przenika się bez szkody – paprykowe charakterystyczne „twarde” reggae wciąż jest łatwe do wyczucia („Czotyrysta Rokiw”, „400 lat”, „Wigilia Trupojadów”), a  ostrze rucianego buntu wcale nie traci na ostrości, również tej muzycznej. Typowych dla ich muzyki punkowo-etnicznych uderzeń oraz „chamskich chórów” również nie brakuje.
 

Ogromne wrażenie robi wyjątkowo bogate brzmienie – wykorzystano kilkanaście instrumentów, od saksofonów, klarnetów, przez smyczkowe fidel płocką i skrzypce, po te bardziej egzotyczne. Nie mniej bogato jest w warstwie wokalnej, śpiewają i panowie Maślanka & Matlak z Papriki, i całe trio z R.U.T.A: Robal, Guma i Nasta Niakrasava (to co ona robi wokalnie w „Oddaj Mi Miłość” to po prostu ciary). Śpiewa także S’Malec z Zielonych Żabek w „Sztandarach Wiary” – co ciekawe, był on przez Maćka Szajkowskiego brany pod uwagę jako stały członek R.U.T.A, gdy powstawał pomysł na ten projekt.


Jak to w przypadku R.U.T.A nie mniej ważna niż muzyka jest sfera konceptualna. Atmosfera albumu jest oczywiście pełna buntu. Pośród poruszanej tematyki dominuje przesłanie antypolityczne i antyreligijne. Jest o wadach współczesnego świata, opresji państwa, legalizacji gandzi. Tło tekstów wyłożone zostało w dołączonej do płyty książeczce (kierownikiem literackim oczywiście Jacek Podsiadło).

Miałem obawy co do tej płyty, bo jak już stwierdzone zostało, 2+2 nie zawsze musi się równać 4, a prawdziwą sztuką jest by ten rachunek wzbogacony został o wartość dodaną. Tutaj się to powiodło. Połączone ekipy nie zawodzą - poznaliśmy nowe oblicza dwóch projektów muzycznych, które zdają się doskonale rozumieć, nie tylko pod względem muzycznym. „400 lat” to płyta bardzo istotna w skali całego roku, z pewnością jedna z najważniejszych w okołofolkowym światku.

rad


tagi: etno (26)  folk (192)  paprika_korps (2)  polskie (886)  punk (166)  punk_rock (78)  r.u.t.a (5)  reggae (122) 
komentarze