sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Straight Jack Cat – „One”

0 23-11-2013 15:46

Kocia muzyka – związek frazeologiczny określający niemelodyjną, irytującą i hałaśliwą muzykę. Hasło to niemal idealnie oddaje twórczość Straight Jack Cat. Z jednym wyjątkiem, „One” wcale nie drażni słuchacza.

Młodą formację tworzy czterech muzyków – Marek Palka, Sebastian Kaszyca, Damian Szafran oraz Michał Zachariasz. Mimo krótkiego stażu, grupa na swoim koncie ma zwycięstwa na kilku festiwalach oraz supportowanie „ważniejszych” kapeli rockowych w Polsce.
 
Straight Jack Cat swoją muzykę określają jako „niehigieniczny rock’n’roll”. Trudno się z takim opisem nie zgodzić. Formacja stawia na garażowe i punkowe brzmienie, a przekonać się o tym możemy już w trakcie pierwszych sekund „Majesty”. Dają tutaj do zrozumienia, że potrafią i lubią robić hałas. Jednak nie jest to ich jedyny atut.


Może się wydawać, że w kompozycjach SJC, panuje ogromny chaos, jednak wystarczy posłuchać „Poison” oraz „Hurt-A-Lot”, żeby zauważyć nie tylko pewną spójną myśl, ale także, co chyba najważniejsze w tym kontekście, melodię. Szczególnie wciągający jest pierwszy z wymienionych przeze mnie kawałków. Prosta melodia wygrywana przez jedną gitarę to tylko preludium do tego co dzieje się dalej. „Poison” ze spokojnego utworu staje się prawdziwą petardą. To zdecydowanie najlepszy kawałek na całej płycie. Świetnie prezentuje się również „Ride”, z fragmentem monologu Billa Hicksa oraz tytułowy „One”. Na sam koniec muzycy postanowili także nieco poeksperymentować i stworzyli psychodeliczny „Electric Incantations”.

Płyta trwa ponad 20 minut i to chyba jej jedyny minus. Można mieć też minimalne zastrzeżenia do wokalu Marka Palki, jednak według mnie, jego krzyki idealnie pasują do garażowego charakteru grupy. Całość prezentuje się więc całkiem nieźle, a zespół oferuje coś więcej niż tylko wrzawę.



Straight Jack Cat w sieci

Daniel Kiełbasa


tagi: polskie (886)  recenzje (806)  rock (483)  straight_jack_cat (1) 
komentarze