sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Logophonic – „Borderline”

0 08-12-2013 21:28

Druga płyta trójmiejskiego duetu wokalno-gitarowego.

Panowie Maciej Szkudlarek i Krzysztof Stachura szybko się wyrobili z nowym albumem, bo ukazuje się ledwie 8 miesięcy od premiery debiutu. Zapewne w szufladach zostało znacznie więcej ciekawych kompozycji, niż 11, które zmieściły się na „Little Pieces”.

Ale absolutnie „Bordeline” nie sprawia wrażenia zbioru piosenek-odrzutów. Przy zachowaniu wielu wspólnych elementów, jest krokiem naprzód i czymś nowym. Przede wszystkim większość utworów powstała po polsku, co wcześniej im się nie zdarzało. I znakomicie, że tak się stało, bo autor tekstów, Maciek Szkudlarek z polskim słowem radzi sobie naprawdę dobrze. Kilka jego fraz po prostu trzeba zapamiętać. „Tylko najsłabsi przetrwają ten czas” – śpiewa w „Brytanie”, w którym można już się pokusić o słowo „poezja”.

„Borderline” jest mniej akustyczne niż debiut. Panowie gęściej używają gitarowych efektów, loopów i beatów w dusznych i transowych numerach („Owad”, „Attention”, świetny „Brytan”). Oczywiście wciąż dużo jest akustycznych brzmień gitary, jak w bluesowym „Ciężki sprzęt” czy w „Incision”. O rozpiętości ich pomysłów dobrze świadczą dwa utwory zupełnie od siebie różne – singlowy i popowy „Mamy czas” z udziałem wokalnym Anny Wiosny Rogowskiej oraz drapieżne „Spotlight”, gdzie gitara nadaje już na ostro, rockowo. Kiedy dorzucimy do tego jeszcze senną akustyczną balladkę „Błyszczysz”, dostajemy przekrój przez miszmasz jakim jest „Borderline”. Ale przyzwyczaili już do tego i można to polubić.

„Borderline” i tak jest bardziej spójna, z wyraźniej zaznaczonym trzonem, rozrzut stylistyczny nie męczy jak na debiucie. Ale przede wszystkim po raz drugi możemy się przekonać jak wiele Maciej i Krzysztof potrafią wyczarować z dwóch gitar. A trzeba jeszcze wspomnieć, że Maciej nie tylko dobrze pisze, ale i śpiewa głosem, który z pewnością może się podobać. No i to są po prostu dobre piosenki. Tym samym otrzymaliśmy ciekawy materiał, który z pewnością możemy polecić. Choć to trochę muzyka dla nikogo, bo zapewne nie stanie na najwyższej półce fana bluesa, ani elektroniki, ani pewnie i rocka. W jej nieokreśloności jest jednak urok i jak już się rzekło – polecamy.



Logophonic w sieci


rad


tagi: alternatywa (298)  logophonic (1)  polskie (886)  recenzje (806)  rock (483) 
komentarze