sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
valravn valravn
Jak na razie to nasz jedyny materiał o valravn

Valravn – Björk na ostro

1 15-05-2011 21:46

Dziś o zespole, który z grania nowoczesnego folku uczynił niemalże sztukę. Rewelacyjna gwiazda skandynawskiej sceny folkowej - Valravn.

Dźwięki pierwotne

Łączenie folku z muzyką elektroniczną stało się powszechne już dosyć dawno. Okazało się, że pradawne pieśni i melodie posiadają takie same właściwości transowe, co współczesne dźwięki, urodzone przez komputer. Nawet z armią technologicznych cacek jesteśmy tylko ludźmi. Czujemy i odbieramy tak samo jak pasterze sprzed setek lat...

Valravn
Kruk z Kopenhagi

Valravn udowadnia, że takie połączenie może przynieść niesamowite rezultaty. Zespół pochodzi z Kopenhagi. Powstał w 2005 roku na gruzach zespołu Virelai. Nazwę zaczerpnięto z nordyckiej mitologii i w wolnym tłumaczeniu oznacza Kruka Zagłady.


W skład zespołu weszła czwórka muzyków mających za sobą grę w wielu duńskich projektach folkowych. Jednak dopiero dołączenie speca od muzyki elektronicznej, Christophera Juula sprawiło, że Valravn wykształcił swój niepowtarzalny styl.

W dorobku zespołu znajdują się dwie długogrające płyty. Debiutancka "Valravn" ukazała się w 2007 roku i zdobyła świetne recenzje. Dwa lata później, w 2009 roku została wydana druga, nie mniej chwalona "Koder Pa Snor".

Cudowna Anna

Muzyka Valravnu to połączenie żywych, starodawnych instrumentów z brzemieniem transowej elektroniki. Znakiem szczególnym i chyba największą siłą zespołu jest głos wokalistki Anny Egilstrod. Pochodząca z Wysp Owczych wokalistka barwę głosu i manierę wokalną ma nad zwyczaj podobną do Bjork. Z tą różnicą, że śpiewa ostrzej, z większą energią i werwą. Kto lubi Bjork z pewnością zachwyci się twórczością Valravnu. Duże wrażenie robi również fakt, że Anna śpiewa w języku duńskim i farerskim (język Wysp Owczych) - dodaje to utworom tajemniczości i niezwykłości.


Debiut

Pierwsza płyta "Valravn" pełna jest kompozycji naładowanych pogańską siłą. W bogatym brzmieniu możemy doszukać się dźwięków lir, fletów, skrzypiec, drumli i przeróżnych dawnych instrumentów strunowych. Niektóre kawałki wgniatają w ziemię - w szczególności potężny "Krummi" czy szybki "Olavur Riddararos". Spokojniejsze kompozycje dają miejsce do popisów wokalnych Anny. Z resztą cała płyta jest po prostu wspaniała. Folk na najwyższym poziomie.

Koder Pa Snor

Na drugim albumie poznajemy inną twarz Valravnu. "Koder Pa Snor" jest bardziej elektroniczna ale i bardziej dopieszczona. Pełen podziwu jestem, że po tak znakomitym debiucie, zespół nagrał jeszcze lepszy materiał.


Płyta mieści dziewięć przecudnych, hipnotyzujących kawałków, wprowadzających słuchacza w świat starogermańskich mitów. Pełna jest dudniących i wibrujących rytmów, intrygujących odgłosów (szamański "Seersken"!). Ciężkie, ociekające energią kawałki jak choćby "Kelling" czy "Kraka", brzmią niesamowicie. Na pierwszym planie oczywiście fantastyczny głos wokalistki. Kiedy zaczyna krzyczeć z charakterystyczną chrypą - ciary gwarantowane!

W marcu tego roku ukazał się nowy krążek zespołu "Re-Cod3d", z remiksami utworów z poprzednich dwóch płyt. Ciekawe, jednak w ulepszaniu perfekcyjnego sensu nie widzę.


Valravn live

Zespół koncertuje po całej Europie. Grał nawet na słynnym Roskilde Festival (to akurat w rodzimej Danii). Gościł też w Polsce - w 2008 odbył mini trasę z Żywiołakiem, często grywa w Niemczech i krajach Beneluxu. Zobaczyć ich na żywo - to dopiero musi być przeżycie! Pozostaje mieć nadzieję, że wrócą nad Wisłę.
rad


tagi: elektronika (161)  folk (192)  przybliżamy (144)  różne (60)  valravn (2) 
komentarze
więcej takich! brzmią bosko
maciejplaciej
17-05-2011 23:52:34