sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
Widymo Widymo
Jak na razie to nasz jedyny materiał o Widymo

Widymo – „Chmielne”

0 30-12-2013 19:28

Końcówka roku obfituje w interesujące albumy inspirowane muzyką tradycyjną. Całkiem niedawno ukazał się kolejny z nich.

Początki sanockiego zespołu wokalnego Widymo sięgają końca ubiegłego wieku. Z inicjatywy Ukrainki Marianny Jary - osoby, której działalności kulturalnej, poświęcić należałoby osobny artykuł – przy jednej z sanockich uczelni zaczął działać kobiecy chór. Placówka nie wykazała zainteresowania tym faktem, ale dziewczyny chcące dalej śpiewać, zostały. Zespół, mimo że początkowo nie było takiego zamiaru, zaczął koncertować, z czasem stając się ozdobą wielu krajowych i zagranicznych festiwali. Szerokim echem odbiła się w naszym środowisku folkowym, ubiegłoroczna trasa koncertowa, jaką Widymo odbyło po północnych Niemczech, na zaproszenie Alba Kultur – kolońskiej organizacji zajmującej się promocją kultury muzycznej. Seria trzynastu koncertów cieszyła się sporym zainteresowaniem publiczności, a przyjęcie było entuzjastyczne.

Skład zespołu jest, podobnie jak region pochodzenia, bardzo różnorodny. Tak pod względem etnicznym jak i religijnym. I chyba w owej różnorodności tkwi siła tej muzyki. Słychać to doskonale na najnowszej płycie zespołu, która ukazała się całkiem niedawno. W przeciwieństwie do pierwszego albumu Widyma, na którym znajdziemy popularne, tradycyjne pieśni pogranicza polsko-ukraińskiego, „Chmielne” zawierają repertuar raczej wyszukany, a co bardziej znane motywy, opracowane są tutaj w nieco nietypowy sposób. Na płycie znajdują się pieśni pochodzące głównie z Bojkowszczyzny i Łemkowszczyzny, zaśpiewane w większości po ukraińsku. Potrafią te kołomyjki zachwycić, zarówno potęgą brzmienia – gdy dziewczyny śpiewają unisono – jak i kunsztem wokalnym solistek, ich mistrzostwem w operowaniu frazą. Niemalże wszystkie pieśni śpiewane są a capella; zaledwie w czterech z nich słyszymy również, bardzo oszczędnie akompaniujący śpiewaczkom tapan – rodzaj bębna popularnego szczególnie na Bałkanach. Ciekawy dodatkiem są trzy ostatnie utwory na płycie, autorstwa DJ-a Ujo, gdzie archaiczny śpiew spotyka się z nowobrzmieniową estetyką.


A dlaczego „Chmielne”? Bo jak czytamy w książeczce dołączonej do płyty, pieśni Widyma „to chmiel kobiecych pragnień. Najsilniejsza z nich jest namiętność, dlatego karpacki wielogłos zespołu rozwija opowieść o Początku i Wtajemniczeniu. O tym jak dziewczyna durzy kawalera Erosem Słowian – dojrzałym Chmielem”. Rzeczywiście jest w tym polifonicznym śpiewie wiele namiętności, emocji i surowego piękna. Jest też obraz tej krainy o bogatej, barwnej tradycji. Zespół ożywia jej ducha, a czyni to bez zbędnych ozdobników, szlachetnie i szczerze. Zresztą jak mówi jego założycielka: „Widymo potrafi przekazać treść sercem, to rodzaj pewnej prawdy.” Kto nie wierzy, niech posłucha!

Widymo w sieci

Senior Cartero


tagi: folk (192)  polskie (886)  recenzje (806)  widymo (1) 
komentarze