sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

KRÓL – „Nielot”

0 25-03-2014 16:43

Trzecia część królewskiej sagi.

Błażej Król, wąsaty gość, który ostatnio rozkłada polską alternatywę na łopatki bez użycia siły, tym razem próbuje tej sztuki w projekcie solowym. Po UL/KR zostały dwie świetne płyty i pytanie – co dalej, co się zmieni? Otóż niewiele. „Nielot” pokazuje, że UL/KR to Król. Może brzmi to niepoprawnie, bo umniejsza rolę Maurycego Kiebzaka-Górskiego, ale płyta solowa Króla jest kontynuacją twórczości duetu i pokazuje, że w tej współpracy nie tyle on był postacią wiodącą – bo to było oczywiste – lecz właściwie, że UL/KR = Król. Król solo koncentruje się na melodii, daruje sobie eksperymenty, utwory instrumentalne, chce przede wszystkim opowiadać.


Pozostaje jednak na sprawdzonym gruncie zniekształconej elektroniki. To elektronika przeciśnięta prze igielne ucha efektów – bulgocząca, stukająca, chlupiąca. Z odrobiną gothowego smutku i nowofalowego chłodu. Brzmienie niepodrabialne i unikatowe, które jednak bez głosu i liryki Króla byłoby czymś niepełnym, ułomnym i zapewne jako samoistny twór furory by nie zrobiło. Właśnie niezwykły wokal gorzowianina odmienia kompozycje, nadaje im barwy. Jego teksty, zbudowane na spostrzeżeniach świadczących o wielkiej wrażliwości, tworzą z nich prawdziwe manifesty współczesnego, rozedrganego od emocji trzyciestokilkulatka. A przecież to także utalentowany gitarzysta, który jak mało kto potrafi zanurzyć gitarę w elektronicznych fusach. Chyba w tym połączeniu tkwi jego fenomen.


Nie padnie w tej krótkiej – bo i album krótki, jak to na Króla przystało – recenzji żaden tytuł. Nie będzie rozbierania poszczególnych utworów na elementy pierwsze. Opowieść Króla jest spójna – choć niezwykle enigmatyczna - na przestrzeni trzech albumów, jak części wciągającej trylogii, opowiadanej dobrze znanym językiem. Kto go rozumie i chłonie, również „Nielota” uzna za arcydzieło.

Czy więc jest to udany album? Jak najbardziej tak. Ale przy trzeciej odsłonie gdzieś z tyłu głowy rodzą się już pytania – jak długo można „jechać” na jednej koncepcji? Kiedy Król wyczerpie jej zasoby do cna? I wreszcie: ile on takich cudów ma jeszcze w szufladzie?

KRÓL w sieci


rad


tagi: elektronika (161)  król (1)  polskie (886)  recenzje (806) 
komentarze