sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Job Karma - „Society Suicide”

0 12-05-2014 19:04

Wrocławska grupa po raz kolejny opowiada o kondycji współczesnego człowieka. Tym razem w konwencji albumu koncepcyjnego.

Job Karma nie po raz pierwszy sięga do tego pomysłu. W 2007 roku ukazał się rewelacyjny „Tschernobyl”, którego leitmotivem była największa technogenna katastrofa XX wieku. Tym razem na temat przewodni składa się szerokie spectrum zjawisk o globalnym charakterze. Główną myślą jest tu bowiem zbliżający się nieuchronnie upadek światowego porządku, a co za tym idzie, całej cywilizacji zachodniej. Tę mało optymistyczną wizję wrocławianie ilustrują dziewięcioma utworami.

Zespół od początku swojego istnienia wymyka się łatwym klasyfikacjom. Korzystając z doświadczeń zarówno muzyki elektroakustycznej jak i industrialu czy post techno Job Karma wypracowała sobie własny, charakterystyczny styl. „Society Suicide” pokazuje, że grupa jest ciągle w dobrej formie. Takie utwory jak „Oil” czy „Earth” przywołują post punkowego ducha lat osiemdziesiątych. Rozdzielający je „Trees” to instrumentalna kompozycja o wyraźnie proekologicznej wymowie, gdzie w główny temat wplecione zostały odgłosy natury i degradującej ją cywilizacji. W „Blackout”, chłodne, przestrzenne electro, świetnie współbrzmi ze zmysłowym, kobiecym wokalem. Duże wrażenie robi również, zamykający płytę „Death Day”. Echa archaicznego rytuału i nałożone na siebie głosy, na tle delikatnego, elektronicznego pulsu składają się tu na bardzo sugestywny obraz świata ery informacyjnej. W przekroju całej płyty zwraca również uwagę wyrafinowane brzmienie i subtelna faktura rytmiczna. Zamiast epatowania przemysłowym łomotem, mamy tu kreację własnej rzeczywistości dźwiękowej za pomocą klimatu, czasem niepokojącego, mrocznego, ale przystępnego. Zamiast krzyku desperacji – chłodne spojrzenie na nadciągający kres pewnej epoki.


Wśród zaproszonych do nagrania płyty gości znajdziemy Thoma Fuhrmanna ze słynnej, amerykańskiej formacji nowofalowej Savage Republic, Matta Howdena, lidera grupy Sieben, Monikę Kubacką z zespołu Eva, oraz trzon Karpat Magicznych – Annę Nacher i Marka Styczyńskiego.

Autorem okładek do obu (kompaktowej i winylowej) wersji krążka jest Arek Bagiński, grafik, performer, twórca odpowiadający za wizualną stronę koncertów grupy. Job Karma to bowiem nie tyle zespół muzyczny, co kolektyw multimedialny, którego członkowie zaangażowani są również w takie przedsięwzięcia jak Energia Dźwięku czy Wrocław Industrial Festival – największe europejskie wydarzenie tego typu. W dobie obecnej, część koncepcji tworzących zręby kultury industrialnej uległa deaktualizacji. Jednak autonomia organizacyjna i multimedialność to nadal idee, które pozostają wciąż żywe, dzięki działaniom takich grup jak Job Karma – najciekawszego na dzień dzisiejszy przedstawiciela rodzimej sceny postindustrialnej.

Job Karma w sieci


Senior Cartero


tagi: alternatywa (298)  job_karma (1)  polskie (886)  recenzje (806) 
komentarze