sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Wicked Heads - EP

0 15-06-2014 10:16

Kraków Teksasem Polski, czyli amerykańskie granie nad Wisłą.

Jacek Biliński znany z solowego projektu Radio UFO znowu otwiera przed nami wrota amerykańskiej muzyki Południa. Tym razem na łagodnie, z nieco dekadencką otoczką i soulową łagodnością. Wicked Hades powstali z połączenia sił muzyków grupy Dr Zoydbergh i utalentowanej wokalistki Kasi Miernik, i właśnie zaprezentowali swoją debiutancką epkę.

Niech nie zmyli was country’owa oprawa i dwóch rednecków na okładce. Ta płyta jest przesiąknięta duchem Południa, ale do tradycyjnego country daleko. Wicked Heads prezentują alternatywne country, na rockowo, a nawet indie-rockowo.

Najbardziej korzenny jest kawałek „G. Knife” z rasowym kantrowym riffem i dźwiękami tarki. I jeszcze jedna charakterystyczna rzecz dla Południa – ciekawie opowiedziana historia. Historia musi być, Południe kocha legendy, opowieści, półprawdziwe przekazy, najlepiej o zmaganiach dobra ze złem, i najlepiej z morałem. A wracając do samego utworu, ileż tam jest gitarowych pyszności. Podobnie rozwija się zamykający epkę „Lullaby”, niby balladowy, ale jak Biliński odpala gitarę to bluesowo-jazzowy półmrok ustępuje miejsca brudnemu surfowi i hard rockowej mięsistości.

Lżejszy gatunkowo „Divorcee” to niezbyt angażujący słuchacza kawałek, któremu jednak nic nie można zarzucić, no i ten głos Kasi Miernik. W mrocznej zadymionej balladce („Laura”) głos Kasi tworzy niebywałą dramaturgię, niezależnie od tego czy zawłaszcza sobie całą ciszę, czy kiedy przebija się przez gitarowy przester. Ma potężny, czysty i zdecydowany wokal, który po stokroć kopie tyłki wszystkim tym słodko pierdzącym głosikom z telewizyjnych tok szołów.

Epka Wicked Heads to co prawda krótki, ale bardzo ciekawy materiał, udanie nawiązujący do tradycji amerykańskiej muzyki. Niby nic nowego, ale słucha się wyśmienicie.




Wicked Heads w sieci

rad


tagi: polskie (886)  recenzje (806)  rock (484)  wicked_heads (1) 
komentarze