sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
madrugada madrugada
Jak na razie to nasz jedyny materiał o madrugada

Madrugada – doorsi fiordów

2 16-06-2011 14:17

W Norwegii Madrugada urosła do miana zespołu kultowego. W Polsce raczej mało znana, mimo swej niewątpliwej klasy i jednego dzieła ponadczasowego na swym koncie…

Wyjątek potwierdzający regułę

Choć Norwegia jak i cała Skandynawia postrzegana jest jako ojczyzna metalu, to wydała ze swego łona zespół wrażliwością i melancholią zadający kłam temu stereotypowi. A może to tylko wyjątek potwierdzający regułę…

Madrugada została założona w 1995 roku w Norwegii przez Roberta Burasa (gitara), Fredo Jacobsona (bas) i Siverta Hoyema (wokal).

W 1999 roku wydała swój debiutancki album „Industrial Silence”. Płyta okazała się niezwykłym sukcesem, do którego poziomu zespół już się miał nie zbliżyć, mimo kolejnych świetnych wydawnictw (szczególnie "The Deep End"). Debiutancki album nakreślił też styl zespołu, przez wielu nazywanych norweskimi czy współczesnymi doorsami. Porównania tego typy najczęściej robią więcej złego niż dobrego – ilu już było współczesnych zeppelinów, hendrixów, pink floydów itd. Nie da się jednak ukryć, że słychać w muzyce Madrugady inspiracje Jimem Morissonem i grupą - przede wszystkim ze względu na hipnotyczny głos wokalisty Siverta Hoyema. Jego mroczny tembr głosu sprawia, że twórczość Madrugady porównywana jest też do Nicka Cave’a.

Mroczny świt

Zespół nigdy nie zdobył wielkiej popularności. Szerszą grupę fanów miał przede wszystkim w Europie, szczególnie w krajach Beneluxu, Niemczech, Szwajcarii i Grecji. W ojczyźnie przez cały okres działalności utrzymywał się na topie, zgarniając szereg najważniejszych muzycznych nagród.

W latach 1999-2007 zespół wydał cztery albumy. Wszystkie utrzymane w podobnym klimacie – przepełnione melodyjnym rockiem. Znakiem rozpoznawczym Madrugady stały się urokliwe i nieco mroczne utwory, przepełnione melancholią i smutkiem, czego znakomitym przykładem są chociażby utwory "Vocal", "Sirens", "Whatever Happened To You?", "Hands Up -I love You".

Madrugada - "Vocal"

Paradoksalnie nosząc nazwę znaczącą po portugalsku „świt” Madrugada ocieka przyjemnym mrokiem. Olbrzymie piętno odciska niepowtarzalny głos Hoyema. Nie brakuje też ostrzejszych brzmień i porządnego gitarowego grania, przykładem utwory "Seven Seconds", "Runing of the time", "Nighty Disease Part Two". Można też natknąć się na elementy jazzu czy nawet smyczki.

Madrugada - "Runing of the time"

Madrugada - "Nighty Disease Part Two"

Tragiczny koniec

W 2007 roku w niewyjaśnionych okolicznościach ginie niekwestionowany lider formacji, gitarzysta Robert Buras. Zmarł wręcz poetycko – znaleziony został w hotelowym pokoju z gitarą w ręku a przyczyny śmierci nie wyjaśniono.

Po śmierci lidera zespół zakończył działalność. Na pożegnanie została nagrana jeszcze jedna płyta – już po śmierci Roberta, na której wykorzystano przygotowany przez niego materiał. Płytę nazwano po prostu „Madrugada”.

Dyskografia Madrugady:
Industrial Silence (1999)
The Nightly Disease (2001)
Grit (2002)
The Deep End (2005)
Live at Tralfamadore (2005)
Madrugada (2008)
The Best of Madrugada (2010)

rad
rad


tagi: madrugada (1)  przybliżamy (144)  rock (483) 
komentarze
Muzyka piękna i jakby nie z Norwegii- proponuję dla ciekawskich dodać do przesłuchania Ulver
whale jonah
03-01-2013 14:27:24
Mialem okazje byc na ich koncercie, szkoda, ze juz bez Roberta, ale i tak zagrali super...niezapomniane przezycie...zostali jednym z moich ulubionych zespolow, obok drugiego - rowniez norweskiego - Gazpacho...
Jurek
28-01-2013 21:47:21