sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Kapital - „Chaos To Chaos”

0 28-04-2015 20:09

Niemal równo rok po premierze, duet psychodelicznych wizjonerów powrócił z nową płytą.

Bydgosko - toruński Kapital zadebiutował na początku ubiegłego roku krążkiem „No New Age”. Album został bardzo dobrze przyjęty, co nie może zbytnio dziwić, gdyż był (i pozostaje do tej pory) pozycją świeżą i intrygującą. Tym razem Kuba Ziołek i Rafał Iwański zaproponowali rzecz jeszcze bogatszą w tematy i brzmienia, jeszcze bardziej wyrafinowaną.

Trudno jednoznacznie zaszeregować muzykę jaka wypełnia „Chaos To Chaos”. Kapital tworzy swoje soniczne opowieści, harmonijnie dopełniając elektroniczne brzmienia, naturalnymi, akustycznymi dźwiękami. Płyta wciąga od samego początku. Minimalistyczny, pulsujący beat wiedzie nas w ziejącą chłodem i niepokojem otchłań. Zaraz potem psychodeliczna gitara w syntezatorowej poświacie dryfuje znów gdzieś w kosmiczne rejony. Z drugiej strony, wyraźnie znać tutaj, ten typowy dla wielu innych przedsięwzięć Ziołka korzenny rys. Niekiedy eksperymentalna muzyka duetu przybiera wręcz rytualnego charakteru. Jak w „Kolaps”, gdzie efekt hipnotycznego transu nie zostaje osiągnięty jakimś ekstatycznym rytmem, a zataczającymi coraz szersze kręgi, wibrującymi dronami. Jeszcze większe wrażenie robi kolejna kompozycja. „Trans-Mania” to miniaturowe arcydzieło o krautowym oddechu, świetnie skonstruowane pod względem napięcia. Ten utwór, będący punktem kulminacyjnym całości, doskonale oddaje muzycznego ducha duetu. Z kolei „Cyborg Interchaos” poraża metalicznym, noisowym brzmieniem, z którego stopniowo wykluwa się subtelny fortepianowy motyw. Znajdziemy na płycie również nawiązania (choć nie dosłowne) do Starej Rzeki („The Music of Goodbye”) i Hati („Zona Incognita”), zaś „M.I.T.” to kompozycja zawieszona jakby pomiędzy dokonaniami powyższych projektów.

„Chaos To Chaos” to względem debiutu materiał spójniejszy, mniej nerwowy, i, wbrew tytułowi, bardziej uporządkowany. Ta muzyka znakomicie odzwierciedla ziemską harmonię. Jest zarazem futurystyczna i archetypiczna, różnorodna i dynamiczna. Dodatkowo patronujący wydawnictwu fragment „Pamiętnika znalezionego w wannie” Stanisława Lema pozwala spojrzeć na zjawisko pod nazwą Kapital w zupełnie odmiennym świetle. Płyta do której będzie się wracać nie raz.




Senior Cartero


tagi: alternatywa (298)  elektronika (161)  kapital (2)  polskie (886)  recenzje (806) 
komentarze