sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

The Feral Trees – „The Feral Trees”

0 16-06-2015 10:12

Co szumią dzikie drzewa?

Są takie decyzje, takie zbiegi okoliczności i przypadki, które sprawiają, że powstaje coś niezwykłego. Anatomia fenomenu The Feral Trees na pozór wygląda banalnie. Trójka muzyków z hc punkowej grupy Hidden World stwierdza, że warto spróbować czegoś innego w muzyce. Jakiś czas wcześniej amerykańska wokalistka Moriah Woods trafia do Polski. Tworzy solo, jeździ po kraju, gra i śpiewa folkowe piosenki. Dochodzi do spotkania i w tym momencie mamy właściwie zawiązanie akcji, czy jak kto woli BUM! Powstaje The Feral Trees. Mniej więcej rok później nakładem Anteny Krzyku ukazuje się debiut formacji.

Już singiel „Take It To The Grave” z leśnym teledyskiem robił piorunujące wrażenie. Intrygujące alt-country z fantastycznym wokalem Moriah. Ale rzadko zdarza się, żeby album w całej swojej rozciągłości trzymał poziom singla. W tym przypadku tak właśnie jest. Mamy tu 8 perełek. To utwory, w których mrok charakterystyczny dla ciężkiego gitarowego grania przenika się z folkową lekkością. To wreszcie dojrzałe melodie i ciekawe aranżacje, w których jest miejsce dla alternatywnych hałasów przesterowanych gitar, ale i dla subtelności, jak zgrabnie wplecione dźwięki banjo (motyw w „The Desert”!).

Wszystkie numery mają w sobie niezwykłą dramaturgię, fajnie podkreślaną z rzadka pojawiającym się pianinem czy smyczkiem. Mają w sobie też ten wielki ładunek emocji, niepodrabialną i trudną do uchwycenia melancholię, charakterystyczną dla największych bardów amerykańskiego południa. Moriah śpiewa tak przejmująco, że nawet osoba nie mówiąca po angielsku rozumie, że to nie przelewki i rzecz tyczy się spraw najistotniejszych. Jej głos robił wrażenie już na solowych wydawnictwach, a jeszcze większe podczas występów na żywo. Ale tam poruszała się w kręgu korzennego amerykańskiego folku i w minimalistycznych brzmieniowo, songwriterskich formach. W nagraniach The Feral Trees jej wokal jest tym elementem, który robi różnicę, dodaje magii i „uszlachetnia” piosenki.

Szczerość tej muzyki ma potężną moc, a jej atmosfera potrafi zaczarować na długo. Debiut The Feral Trees należy traktować jako ważne muzyczne wydarzenie tego roku. Zdaje się, że organizatorzy festiwali nad Wisłą już to zrozumieli, bo wystąpią m.in. na Openerze. Wy też to zrozumiecie, jeśli tylko dacie tej muzyce dłuższą chwilę.



The Feral Trees w sieci


rad


tagi: folk (189)  polskie (863)  recenzje (787)  rock (469)  the_feral_trees (1) 
komentarze