sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Undertheskin – „Undertheskin”

0 23-09-2015 13:47

Wyjście z mroku.

Debiut jednoosobowego projektu Undertheskin będzie z pewnością sporym wydarzeniem dla fanów zimnych dźwięków. Za sprawą stoi Void z Deathcamp Project, a za miks i mastering odpowiedzialny był Kamil Łazikowski związany z Cool Kids of Death.

Do jednoosobowej twórczości jestem nieco uprzedzony. Przewalanie internetów pokazuje wyraźnie, że choć tworzenie muzyki w pojedynkę jest dziś bardziej popularne niż kiedykolwiek, to w rzeczywistości jedynie drobny ułamek takich twórców ma coś ciekawego do pokazania. W skrócie – łatwiejszy dostęp do techniki i dróg rozpowszechniania muzyki wcale nie oznacza klęski urodzaju. Ale Undertheskin jest tym przypadkiem, kiedy w pojedynkę odwala się robotę za cały, dobry zespół.

Debiutancki s/t to esencja nowofalowej estetyki, ze spojrzeniem w stronę The Cure, ale i w kierunku niemieckiego elektro. „Undertheskin” trzyma w napięciu od początku do końca. Post punkowe motywy na basie niosą te piosenki do samego piekła, a głęboki, pozornie beznamiętny wokal w rzeczywistości emanuje emocjami. Na sztandarach oczywiście klimaty depresyjne – „Fade”, „Cold”, „Wrong”, „Fall”. Tytuły mówią tu wiele. Cold wave to nie muzyka dla śmieszków.

Ale panu podskrórnemu udaje się rzecz wyjątkowo trudna. Te kawałki mają w sobie olbrzymią porcję przebojowości, uciekam od tego słowa, ale jednak – taneczności. Przy czym ten polot w żaden sposób nie niweluje jej mrocznego, ponurego charakteru, bez którego ta muzyka nie ma racji bytu. Naprawdę mało komu to się udaje. Zdecydowanie wolę takie podejście do tematu, niż piosenkową nową falę w wykonaniu The Shipyard.

Mamy nowego mocnego gracza na zimnej scenie. Wyszedł z mroku i od razu pretenduje do miana rozgrywającego. Czuję podskórnie, że to może być jeden z ciekawszych debiutów tego roku.



rad


tagi: cold_wave (9)  elektronika (161)  polskie (886)  recenzje (806)  rock (484)  undertheskin (1) 
komentarze