sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

So Slow – „Nomads”

0 01-03-2016 14:12

Postcore.

Druga płyta warszawsko-bydgoskiego kolektywu. Podobnie jak pierwsza, oparta na pomyśle koncept albumu – trochę się waham czy to dobre określenie, ale zaryzykuję – zaangażowanego społecznie. Debiut nawiązywał do kwestii urbanizacji i slumsów. Tym razem SS podejmują temat wędrówki i bazują na „Globalizacji" Zygmunta Baumana. Tyle teorii. Przyznam szczerze, że bez tej wiedzy w życiu bym się nie domyślił, że cały materiał to jedna opowieść. A jeśli już, to moje skojarzenia powędrowały w zupełnie innym kierunku (o tym niżej). Muzycznie ok – tutaj jest wyraźna, mimo charakterystycznej dla So Slow różnorodności – spójność. Zwłaszcza nastroju.

No właśnie – a jak to wygląda muzycznie? Gitary kąsają, sekcja rytmiczna wylewa tłuste litry psychodelicznej smoły. W dodatku ten żywy, rdzawy post punk i post hardcore dostały teraz silny elektroniczny zastrzyk i wyewoluowały w coś zupełnie innego. I choć SS nawiązują do problematyki ludzkiej, to muzycznie obrali kierunek przeciwny – brzmią zimno, niegościnnie, mrocznie, mechanicznie. Jakby dla człowieka było coraz mniej miejsca. Jakby wyczuwali jak będzie wyglądał świat zarządzany przez procesory, systemy, zespoły, układy. Jak to będzie, kiedy w fabrykach zamiast przekleństw w murach echem odbijać się będą już tylko komunikaty i sygnały automatów. Takie odczucia generują lodowate „Księga Rogera” i odhumanizowane „Depeceur”. Te dwa numery też są symptomatyczne dla zmiany, jaka dokonała się w muzyce So Slow. Więcej jest w niej repetytywnych motywów budujących transową psychodeliczność, ździebko mniej post hardcorowych zrywów. A już rozchodzące się niczym kłęby dymu damskie wokale w „Rzeczy, które wymykają się z rąk” to zupełne zaskoczenie.

Jestem pełen uznania dla ekipy SS za nieoglądanie się na to, co było. Po części wymyślili siebie na nowo. Wzięli te wszystkie najróżniejsze szufladki post-, posthc, post punk, post metal, post rock itd. i bezceremonialnie, nie bacząc na podziały, wpierdolili do czarnego wora z napisem So Slow. To już chyba jest po prostu postcore.



rad


tagi: polskie (886)  punk (166)  recenzje (806)  rock (483)  so_slow (3) 
komentarze