sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
"Tego Słucham" - cykl koncertowy // Szczecin
blogAntypodsumowanie 2014newsKopyt/Kowalski w Domku Grabarza (foty)Cichy niż skandynawski wystąpił na północy PolskiPodwójna Hańba! Kristen z mapą w teatrzeOil Stains i Marszałek - tak było w Domku Grabarza (foty)W Domku demolkaKINKI to wariaciMARIA KA…pitalna mocSubtelne dźwięki Hanimala w Piwnicy KanyDziadostwo i szyderaPamiątka po GównieMarszałek Pizdudski, Konie, jęczychuj i narodowe tłoDebiut w roli organizatora już za namiCykl koncertowy Tego Słucham w 2014 (fotogaleria)Kiev Office + Charlie Monroe [foto]Eksperymenty gitarowe Cast EffectL.A.S w Domku / cykl Tego Słucham Asia, Koty i król głuszy z bukłakiemNagrobki w Domku GrabarzaPsy, wilki i czerwcowy wieczórKurczakowy surf i marszałek na basieKwaśna ułańska herbataErupcja energii - Woody Alien i Wulkan zagrali w SzczecinieJesień – pozamiatałaSutari i Marry No Wane podbili Szczecin (foto)Miś je miód, sowa je orzechyDyscyplina i improwizacja - LOTTO w Domku GrabarzaLonker See i Złodzieje - fotogaleria /cykl Tego SłuchamLutowanie w Domku Ależ to był koncert! Walrus Alphabet i STARteTropy przyciągnęły tłumyBył Przepych i Barłóg. I Milkink.Niemiecki huragan | fotyParampampam Trio i Bird Of Either| foty Guiding Lights, BIBI i SKY w sierpniowy wieczór | foty2 x Trójmiasto - zagrali Lastryko i PopsyszeZłota Jesień, Welur, Sierść 23.02 [foty]7lat TS, czyli hall of fame domkowych imprezWeird-punkowy wstrząs: Lassie & nunofyrbeeswax | 24.08 [zapowiedź]Psychodeliki w podwójnej dawce: Perilymph i Dynasonic [foto]
24-02-2016
NEWS: Hańba! i złamane granice
To był naprawdę szalony wieczór. Hańba! zagrała u nas, czyli w Domku Grabarza w Szczecinie 20 lutego 2016.

Tego wieczora pękły wszystkie granice. Po raz pierwszy Domek zmieścił 150 osób. A przypomnijmy, że sala koncertowa to właściwie duży pokój. Było więc ekstremalnie ciasno. W tym miejscu dziękujemy wszystkim za wyrozumiałość i zrozumienie - szczególnie osobom, które już nie weszły.

Granice przekroczyła też Hańba. Dali kompletnie wyniszczającego pod względem energetyczności koncert. Potem publiczność nie chciała ich puścić i kilkakrotnie bisowali. Kiedy trochę odsapnęli po koncercie, wyszli na salę, odłączyli mikrofony i zaserwowali akustycznego seta z najróżniejszymi szlagierami. Całość wyglądała jak scena z filmów Kusturicy - szalony zespół na środku, dookoła tańcząca gawiedź. A tańcom nie było końca, nawet jak skończyli grać.

Mamy trochę zdjęć na pamiątkę. Jak zawsze fotogaleria odpala się po kliknięciu w fotę. Zdjęcia autorstwa kolejno: pierwsze Marcin Manowski (jak i czołowe), drugie i trzecie to my, reszta Hubert Grygielewicz.
komentarze