sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
NEWS
Cykl Tego Słucham | zapowiedzi
Tutaj zawsze znajdziecie informacje o nadchodzących koncertach cyklu Tego Słucham. Organizujemy je w Szczecinie w Klubie Storrady, zwanym też Domkiem Grabarza.
Zapisz się do newslettera!
Dog Dimension | Blokowisko 24.05 [foty]
Po raz kolejny łączyliśmy sceny. Z Berlina zaprosiliśmy trio Dog Dimension, a z Warszawy młody duet Blokowisko. Mamy kilka fotek na pamiątkę.
Blackwater Holylight - 06.05 [foto]
Koncert w poniedziałek? Spróbowaliśmy pierwszy raz i okazał się to strzałem w dziesiątkę. Ale mając taką propozycję jak ekipa z Portland, to wszystko jest możliwe.
Pigeon | Catch As Catch Can - 13.04 [foto]
To była kolejna odsłona post-punk night, ale okazała się wyjątkowo taneczna i porywająca świeżością garage/surf rocka. Na scenie pojawili się: Pigeon (Berlin) i Catch As Catch Can (Kassel)
Lastryko i Judy's Funeral 06.04 [foto]
Pierwszy z kwietniowych koncertów to desant dwóch trójmiejskich ekip. Krautrockowe Lastryko i noise-rockowe Judy's Funeral zagrali u nas w sobotę 6 kwietnia.
Alpha Strategy | Wczasy 15.03 [foty]
Połączenie zgniłego noise-rocka z Kanady i życiowego, zimnego synth-popu znad Warty. W piątek 15 marca gościliśmy Alpha Strategy i Wczasy. Zobaczcie jak było.
Slift 03.03 [foty + wideo]
Zapowiadaliśmy ten koncert jako hit i spełnił wszystkie oczekiwania. Ba, znacznie je przekroczył, bo Domek Grabarza wystrzelił w kosmos razem z ekipą Slift. Co był za koncert!
SLIFT - 03.03 – Klub Storrady [zapowiedź]
Jedyny koncert w Polsce francuskiej formacji SLIFT. Gają nieprzyzwoicie chwytliwy, zabójczo porywający, niezdrowo kwaśny i ożywczo głośny garage/space/psych rock. To nasz hit cyklu Tego Słucham w pierwszej połowie 2019.
27-07-2016 Szykuje się gitarowy wieczór w Domku Grabarza. W kolejnej odsłonie cyklu Tego Słucham zagrają przedstawiciele trójmiejskiej (Lonker See) oraz szczecińskiej (Złodzieje) gitarowej alternatywy. Koncert w sobotę 10 września.

Atakujemy z kolejną nieszablonową propozycją. Z całą pewnością można powiedzieć, że będzie to wieczór pełen gitar i eksperymentów. I chyba tylko tyle, bo oba składy, które wystąpią, wyjątkowo silnie wymykają się jednoznacznej klasyfikacji.

Z Trójmiasta przybędą Lonker See - to projekt, który zaczął swoją działalność jako ambientowy duet Bartosza Boro Borowskiego i Joanny Kucharskiej, znanych z 1926 czy Kiev Office. Po nagraniu Epki zespół zdecydował się poszerzyć skład o uznanych trójmiejskich muzyków jazzowych – Tomka Gadeckiego i Michała Gosa oraz zmienić formułę muzyczną, zgłębiając szersze spektrum gatunków. W muzyce Lonker See usłyszeć można m.in. jazz, space rock i psychodelę. Muzyka Lonker See jest pełna przestrzeni, bazuje na długich formach i jest w niej dużo miejsca na improwizację.Ich debiutancka płyta “Split Image” ukazała się w kwietniu nakładem wytwórni Music Is The Weapon (pisaliśmy o niej tutaj).

Złodzieje to szczeciński kwintet. Także w ich kolorowej muzycznej mieszance doszukamy się nutki jazzu. Oprócz tego znajdziemy tam tak wiele inspiracji, że za cholerę nie opiszesz ich muzyki w kilku zdaniach. Czytamy, że „Złodzieje to mieszanka wszystkich tych wpływów, z którymi inne zespoły nie mają nic wspólnego. To eksperyment bez ograniczeń, litości, limitów, ani nawet masła. Sami Złodzieje łupią uczciwie, a łypią pogardliwie na wszelkie próby zaszufladkowania”. Idąc na ich koncert można spodziewać się m.in. disco z puszczy, bluesa z bagien i mewich ballad.


Lonker See & Złodzieje w cyklu Tego Słucham
10 września 2016, godz. 21.00
Klub Storrady (Domek Grabarza), ul. Storrady 2, Szczecin
15 pln


Zapowiedz się na fejsie.
16-08-2016 Przerwa wakacyjna nie trwała u nas zbyt długo i już 13 sierpnia powróciliśmy z cyklem koncertowym Tego Słucham. A w nim pojawiły się dwie warszawskie ekipy: Evvolves i Guiding Lights.

14-07-2016 Dokładnie 13.08 część jesienną cyklu Tego Słucham zaczniemy intrygującym zestawieniem smutnych i bardziej rozwszeszczanych gitar. Przybędą do nas dwie warszawskie ekipy. Szugejzowe Evvolves oraz garaż-rockowi Guiding Lights.

Jeśli do nas zaglądacie, Evvolves musicie kojarzyć. Ich debiut "Hang" z 2014 r był jedną z najważniejszych polskich płyt tamtego okresu i nie bez powodu często w ich towarzystwie pojawiało się słowo "objawienie" (tu recenzja). Przez wielu uważani za najlepszy nad Wisłą bend z okolic szugejzu. W tym roku wydali swoją drugą, równie mocną płytę "Mosses" (o niej tutaj). Będzie więc mrocznie, hałaśliwie, trochę piosenkowo, trochę do łez. Prawdopodobnie.

Guiding Lights już tak wiele wam nie powie. Ale jeśli podpowiemy, że to ekipa od Test Prints i Łukasz Ciszak (jego solo płyta z kolei znalazła się u nas wśród wyróżnionych z 2015), to może już będzie łatwiej kojarzyć. Guiding Lights oferują proste garażowe numery - do tej pory mogliśmy usłyszeć jedynie 3 z nich, więc gig będzie okazją do lepszego poznania. Podpowiedzi: primate punk, chimpanzee violence.


Evvolves & Guiding Lights w cyklu Tego Słucham
Sobota 13 sierpnia, godz. 21.00
Klub Storrady (Domek Grabarza), ul. Storrady 2, Szczecin
Bilety 15 pln

Się weź zapowiedz na fejsie

27-07-2016 W dzisiejszym odcinku: hitowe wznowienie, kilka wydarzeń, których nie można przegapić, trochę nowości płytowych i (w miarę) krótka depesza ze Szczecina.

Reedycja płyty Ewy Braun

Uwaga miłośnicy winyli i polskich hałasów. „Esion” wyjdzie znowu na winylu! Wydawnictwo Nikt Nic Nie Wie zapowiedziało reedycję co tu dużo mówić, absolutnie kultowej płyty Ewy Braun. Po tym, jak wznowiono „Love Peace Noise” w 2014, przychodzi czas na kolejny album, przez wielu uważany za najlepszy, jaki wypuścił Dymiter z kolegami. Placek ma być dostępny w październiku.

Mamy koniec lipca i kilka wydarzeń, których nie wypada przegapić. Oczywiście jest OFF Festival i tam cała masa świetnych rzeczy, ale o nich przeczytacie w stu innych miejscach. Ja polecę kila mniejszych festów.

Robią dobry szum


Już 29 lipca startuje piąta edycja RóBSzuM Festival w Międzychodzie (60km od Gorzowa Wlkp, 80 od Poznania). - Staramy się pomóc odkrywać słuchaczom nowe horyzonty. Główne kierunki muzyczne jakie można u nas usłyszeć to noise, post punk, postrock i podobne eksperymenty, mariaże i mezalianse – mówi organizator Rafał Tomala. W tym roku po raz pierwszy festiwal będzie dwudniowy. Zagrają Super Girl Romantic Boys, Jesień, Mnoda, AveCaesar, Aero Grandpa with Blazed Rhubard, The Pau, Zgon oraz A Man Asleep. Część z nich możecie kojarzyć z naszych łamów i koncertów. Ściana zachodnia - macie już plany na weekend.


Trójmiejska alternatywa szturmuje Wrocław


Przełom lipca i sierpnia to też ciekawe wydarzenia we Wrocławiu. Stolica Dolnego Śląska w tym roku jest też Europejska Stolicą Kultury i zjeżdża się tam pół Polski, by pokazać swoje kulturalne osiągnięcia. Gdańsk pozamiatał, bo wysyła do Wrocławia pakiet naprawdę alternatywny – pod okiem Jakuba Knery i jego portalu Nowe Idzie od Morza oraz z ekipą Nasiono Records. Ktoś tam ma łeb na karku i odwagę, żeby właśnie niszowymi twórcami promować swój region i miasto. Brawo. Ale to co Was na pewno interesuje, to co będzie można zobaczyć we Wrocławiu. W skrócie – to co w Gdańsku najlepszego – będzie Olo Walicki Kaszebe II (30.07), Trupa Trupa (31.07), Brzóska de Paulus, Szelest Spadających Papierków (01.08), Kobiety (02.08), Langfurtka (03.08), Prawatt / Rhythm Baboon (04.08), Syny (05.08). Wszystkie działania Znajomych znad Morza, bo pod takim szyldem odbędzie się prezentacja, będą miały miejsce przy Rynku 25. Szczegółów szukajcie na profilu.

Mamy Dla Was Alternatywę – z kolei pod tym hasłem odbędzie się swego rodzaju trójmiejska dogrywa we Wrocławiu. W środę i czwartek 10 i 11 sierpnia w Klubie Proza prezentować się będą gdańskie formacje związane z labelem Nasiono Records i przyjaciele. Tłem tej wizyty jest opowieść o wolności. Wystąpi m.in. grupa 7faz, zrzeszająca pół muzycznego Trójmiasta. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Warszawa - Henschke Festival i Lado w Mieście


Trochę później, bo 3 września w warszawskich Hockach Klockach zagra 26 Henschke Festival. Jak czytamy – „To coroczne wydarzenie kulinarno-muzyczne promujące weganizm, wegetarianizm oraz polską muzykę alternatywną”. Nie wiem jak tam z żarciem, ale muzycznie zapowiada się ciekawie. Nie ma odgrzewania kolejnych otrzaskanych wszędzie składów. Organizatorzy stawiają na świeżość – będą m.in. młodociani garażowcy z Rainbow Cut My Eyes, nowofalowa Huta Plastiku, post rockowe Mijagi, hałas rockowi Manescape oraz sad-rockowi Bukowicz (gatunek – twórczość moja własna). Wstęp wolny.

Posłuchajcie Manescape, a zrozumiecie, że warto się wybrać.



Jeśli mieszkacie, albo planujecie wizytę w Warszawie, to jest jeszcze jedna godna uwagi propozycja. Trwa Lado w Mieście, czyli cykl koncertów artystów zrzeszonych w LADO ABC oraz zaproszonych gości. Przed nami koncerty m.in. Złotej Jesieni, Slalomu, JAAA, Alamedy 5, Przepychu, The Kurws, duetu Szuszkiewicz/Zemler, Żywizny czy LXMP. Szczegóły znajdziecie tutaj i na plakacie poniżej.

Nasi w setce


Lubimy śledzić to, jak za granicą postrzegają naszych. Dlatego czem prędzej odnotowujemy, że w dziś opublikowanym zestawieniu najciekawszych płyt 2016 roku portalu The Quietus mamy dwa polskie akcenty. Duet sióstr Antonina - Bogumiła Piotrowska, czyli WIDT z płytą wydaną przez Zoharum uplasował się na 43 miejscu. Wysokie 16. miejsce przypadło Wacławowi Zimplowi i albumowi „Lines” (wydanie Instant Classic). Poza tym w zestawieniu od groma ciekawych, wartych poznania płyt z różnych zakątków świata oraz sporo popularnej masy.

Co tam w Szczecinie?


Działamy globalnie, sięgamy na wszystkie kontynenty, podbijamy świat, ale żyję w Szczecinie i wiadomo, koszula bliższa ciału i takie tam. Więc chcąc nie chcąc, będziecie też dostawać informacje, co tam w portowym mieście słychać. A właśnie ukazały się dwa albumy młodych kapel. Obie gościliśmy swego czasu w naszym cyklu koncertowym w połączeniu z przybyszami z innych miast.

Ułani Kapitalizmu wypuścili do sieci materiał koncertowy „Oczy Suma”, zarejestrowany podczas występu w poznańskim lokalu Oczy w grudniu 2015. Jak na lajfa całość brzmi naprawdę dobrze. A to pierwsze nagrania Ułanów od czasów debiutanckiej płyty z 2013 (pomijając pojedynczy numer w 2014). Już wtedy,jeszcze bez kontrabasu, byli wschodzącą nadzieją szczecińskiej awangardy. Piszę to z przymrużeniem oka, bo w Szczecinie nie ma awangardy. Dzięki „Oczom Suma” poznacie Ułanów w wersji nieugładzonej, ze sceny, wraz z całym bagażem ciekawych motywów, wymyślnych kombinacji, mielizn i osadu ze specyficznego poczucia humoru. Możecie ściągnąć płytę za dyszkę i pomóc w ten sposób Ułanom wydać nowy, pełnoprawny krążek. Zapewne kilka numerów z „Oczu Suma” tam się znajdzie.



Drugie świeże wydawnictwo to demo The Black Howl, nagrane po zmianach personalnych. Nie były one duże (zmiana perkusisty), bo i skład duży nie jest. TBH to duet perkusyjno-gitarowy. Grają mieszankę blues rocka z domieszką garażu. Można ich posądzić o podobne tropy co choćby Oil Stains. Przy czym nie mają takiego naturalnego rootsu co „Plamy”. Demo nie pozostawia złudzeń – to właśnie dość bezpieczny i wtórny blues rock dominuje w ich twórczości. Niestety, nie pozwalają, by wspomniana odrobina garażowego brudu rozlała się i narobiła bałaganu.



Nową płytę zapowiada też enfant terrible szczecińskiej muzyki, czyli Marszałek Pizdudski. Z dobrych źródeł wiem (w sumie wie to każdy, kto łaził na jego koncerty), że idzie nowe, czyli poza pitoleniem na gitarze i perkusji, Marszałek dosiadł bas i automat perkusyjny. Czy uda mu się obrazić wystarczająco dużo osób i środowisk? Czy skrytykuje dostateczną ilości zjawisk, zachowań, procesów, tradycji i ludzkich słabości? O to możecie być spokojni. Płyta jeszcze w tym roku. Wydawcą – podobnie jak debiutu – będzie Karrot Kommando. Tak przynajmniej wynika z marszałkowej zapowiedzi:



A tu krótko o tym, czego należy się spodziewać.



Jesienią przejmujemy miasto

Lipiec to czas ogłoszeń w cyklu Tego Słucham. Naogłaszałem się już mnóstwo - wszystko pełne aż do listopada (tutaj było już wcześniej pisane). Czas teraz na uzupełnienia, bo każdy gig będzie podwójny. I tak – z najnowszych ogłoszeń… Koncert Lonker See 10 września połączymy z występem szczecińskich Złodziei. Dwa tygodnie później (23.09) gra Lutownica. Ją łączymy ze stargardzkim duo perkusja-bas Terrible Disease. Październik (15.10) to koncert gitarowego trio z Trójmiasta Walrus Alphabet. Wraz z nimi wystąpi goleniowskie trio na perkusje i dwa syntezatory, czyli STARte. Mamy jeszcze najświeższe ogłoszenie, które jeszcze nie zostało ogłoszone, czyli 12 listopada i koncert Barłogu (o nich więcej było tutaj). Z nimi wystąpi pochodzący z Międzyrzecza duet milkink. Chłopaki powrócą do Domku niemalże równo po roku. W listopadzie 2015 zrobili u nas prawdziwą furorę. Teraz wrócą z nowym materiałem. Stary brzmi tak:



Jeszcze będzie ogłoszenie na drugą połowę listopada i coś na początek grudnia. Będzie mocno. Przypominam, że można śledzić nasze wydarzenia tutaj.

Zostańcie nastrojeni!

[rad]
27-07-2016 Cykl koncertowy Tego Słucham w odsłonie noise rockowej. W piątek 23 września w Domku Grabarza wystąpią: Lutownica oraz Terrible Disease. Będzie głośno.

Lutownica to jeden z najciekawszych i najbardziej tajemniczych zespołów polskiego noise rocka. Czego można spodziewać się po zespole z taką nazwą? Oczywiście konkretnego uderzenia.

Lutownica to odkrycie końca 2015 roku. W październiku do sieci trafił ich debiutancki album „Tribute To 4 and 10”, który od razu został dostrzeżony przez portale i blogi śledzące polską scenę hałaśliwego grania. "Tribute to 4 and 10" to jedna z najbardziej emocjonalnych polskich płyt 2015 roku – nie miał wątpliwości Igor Prusakowski, w recenzji.

Dziewięć utworów, które zmieściły się na debiucie to porywający, silnie zakorzeniony w punku noise rock. Krótkie kompozycje zieją energią i utrzymane są w odpowiednio brudnym brzmieniu. Równie co muzyką, Lutownica przyciąga swego rodzaju tajemniczością. Wiadomo jedynie, że zespół tworzą Krystian, Rafał i Zbigniew. Pochodzący z samego południa Wielkopolski - z Ostrzeszowa.


Wieczór otworzy stargardzki duet Terrible Disease. Grupa powstała w 2010 roku z inicjatywy Zbyszka i Arka. Później funkcjonowali w rozmaitych składach, jako trio, także jako kwartet – w takiej formule nagrali pierwszą epkę “Get infected”. W 2014 roku Terrible Disease powrócili do grania w duecie – Zbyszek gra na perkusji, Arek na basie. Brzmienie poszerzyli o instrumenty elektroniczne. W Domku Grabarza wystąpią z nowym, długo wyczekiwanym materiałem.


Lutownica & Terrible Disease w cyklu Tego Słucham
Piątek 23 września, godz. 21.00
Klub Storrady (Domek Grabarza), ul. Storrady 2 / Szczecin
Bilety: 15 pln
17-07-2016 Zaglądamy dzisiaj m.in. do Warszawy, Poznania, Puław i Szczecina, by sprawdzić, co nowego słychać.

Co tu się odtameimpala? - można by zapytać. Grzebiąc po bandcampach wpadłem na The Moondogs, czyli do Poznania. Chłopaki z końcem czerwca wypuścili debiutancką, całkiem przyjemną epkę utrzymaną w klimacie psychodelicznego, pastelowego rocka. Zaskoczył mnie fakt, że młoda ekipa, która dopiero co zadebiutowała, a ma już ponad tysiaka fanów na fejsie. Pierwsze podejrzenie – pewnie jakiś Mam Talent. Jednak nie, okazało się, że młodzież otrzymała wsparcie od Dawida Podsiadły, który polecał ich w swoich audycjach. Co prawda mnie by to raczej odstraszyło, niż zachęciło do sprawdzenia, ale trzeba przyznać, że całkiem niezłą ma chłopak siłę przebicia. Ciekawe, jaką atencją cieszyłby się awangardowy jazz-noise’owy bend polecony przez Roberta Lewandowskiego? Poniżej epa Moondogsów, sprawdźcie.



W sierpniu nowe wydawnictwo zatytułowane „The Animal” zapowiadają The Feral Trees. „Siódemka” z dwoma nowymi utworami ukaże się nakładem Anteny Krzyku. Zdaje się, że Antena elegancko wychwyciła boom na placki i w tej formie chętnie wydaje nowe, niekoniecznie obszerne materiały. Dwie nowe piosenki TFT podobno będą tak samo mroczne, jak te, które wypełniły ich debiut sprzed roku. (o nim możecie przeczytać tutaj). Premiera 10 sierpnia. Okładka prezentuje się następująco.


Siódemkę szykują także Poznaniacy z fastcorowego Snuff Out. Płyta zatytułowana „Let It Go” ukaże się 30 czerwca w dwóch formatach – placek wypuści Ratel Records, a Mustard Records wyda kasetę. Na bandcampie możemy posłuchać trzech utworów z nowego materiału. Jest też klip:

Jeśli jesteśmy w cyklu „Co nowego słychać”, to nie może zabraknąć projektu Piotra Zabiełło Garażfunk, który nowości wypluwa z godną podziwu częstotliwością. Na garażfunkowym profilu możecie co kilka dni znaleźć nowe nagranie pokazujące, jakie Piotr cuda wydziwia na swoim ukulele. A gość jest w tym naprawdę pomysłowy. Ostatnio na ten przykład grał na uku techno. Nowością jest też teledysk, który wypuścił pod koniec czerwca. Jest nudny, ale i tak go lubię, bo mam słabość do dzieł niskonakładowych (w tym przypadku zdecydowanie zeronakładowych). Klip poniżej.

Teraz mały sus do Szczecina. Tam rzecz niebywała, salkę posprzątała Vespa, która w swojej melinie nakręciła ładny teledysk, zapowiadający nową płytę (premiera 26 sierpnia). Nie skończyło się to dobrze, bo zdaje się, że musieli sobie znaleźć nowe lokum. Potraktujcie to jako przestrogę – nie sprzątajcie. Szczecinian pewnie zainteresuje fakt, że na początku sierpnia (06.08) Vespa zagra w swoim mateczniku na Zamku. Info tutaj. A teledysk z czystą salką (jak oni pozbyli się tych wszystkich gratów?) poniżej.


Kolejny temat także związany jest z salką. Właśnie tam żywota dokończyła Lobotomia, która 11 lipca trzasnęła pożegnalny mini koncert w salce (na zdjęciu). Znaczy – się rozwiązali. Szkoda, bo był to jeden z ciekawszych zespołów w Szczecinie, przy okazji deklasując wszystkich w kategorii „zespół-socjopaci”. Tym samym wyszło na to, że ich koncert w ramach cyklu Tego Słucham był ostatnim oficjalnym. Śpij słodko aniołku.

Posłuchajmy ich ostatni raz [*].

Zupełnie przypadkowo, ale jakże płynnie przeszliśmy do cyklu Tego Słucham, a tu też oczywiście nowości, to znaczy nowe ogłoszenia. Nieskromnie powiem, że szykuje się naprawdę konkretna jesień w Domku Grabarza. Zaczynamy już w sierpniu, dokładnie 13.08 gościmy dwie warszawskie ekipy: szugejzowych Evvolves i garaż-rockowych Guiding Lights (wydarzenie - no już się zapisywać!). Potem jedziemy już sprawdzonym cyklem dwóch koncertów miesięcznie. Wrzesień to space-rockowe, eksperymentalne Lonker See (10.09) oraz noise-rockowa Lutownica (23.09). Początek października to jeszcze tajemnica, ale druga część jest już jawna. 28 października zagrają TROPY i Artur Maćkowiak solo. Więcej o zespołach znajdziecie w szpalcie po prawej, tam też namiary na ich fejsy i inne. Systematycznie będą się pojawiały wydarzenia, zachęcam do śledzenia. No i do zobaczenia!

[rad]
12-07-2016 Co może grać zespół o tak zajebistej nazwie? Co takiego ciekawego dzieje się w pewnej salce prób we Wrocławiu?

Dzisiejszy odcinek niezwykle popularnego cyklu (choć wciąż daleko nam do Studio Yayo) poświęcimy jednemu tematowi. Wrocławski zespół Barłóg wypuścił właśnie do sieci wideosesję przygotowaną przez kolektyw związany z CRK Salka.

CRK Salka to miejsce, gdzie rozlokowało się sporo bardzo ciekawych kapel, by wspomnieć choćby Kurws, Ukryte Zalety Systemu, Przepych, Ditka, Różewie. I oczywiście Barłóg. Wspólnymi siłami ogarniają nagrania, które następnie trafiają do sieci. Póki co nie ma tego dużo, przed Barłogiem ukazała się jedynie sesja Przepychu (do zobaczenia tutaj). Na nagrania Barłogu trzeba było trochę poczekać, utwory nagrane zostały w styczniu tego roku. Warto śledzić więc CRK Salkę, bo wierzę, że ukażą się kolejne odsłony. Ale wróćmy do bohaterów dzisiejszego odcinka…

Barłóg to trio na dwie perkusje i gitarę. Za garami zasiadają dziewczyny: Anna Pastuszka oraz Iwona Jarosz. Struny szarpie Jakub Zasada. Szybkie pseudo śledztwo wykazało, że Iwona tworzyła wcześniej zespół Norymberga (pisaliśmy o ich płycie tutaj), natomiast Anna i Kuba związani są ze sztukami wizualnymi - grafiką i plakatem. Jako Barłóg zadebiutowali na scenie niemal równo rok temu, występem w CRK w czerwcu 2015. Później przyszedł koncert w Firleju (grudzień 2015) z przyjaciółmi z salki: Przepychem i Ditką; w marcu tego roku wystąpili w tym samym lokalu przed KINSKI oraz w maju w ramach PUNX PIKNIK.

Zdaje się, że w bliżej nieokreślonej przyszłości możemy spodziewać się płyty/epki (?). W każdym razie w kwietniu zapowiadali, że „za dwa tygodnie zaczynamy wysyłać koledze od miksu wiadomości z pogróżkami”.

Barłóg. Autorem foty jest Paweł Starzec.

W oczekiwaniu na studyjne nagrania, dostajemy pierwszą porcję ich twórczości w postaci sesji live z salki. Z pozoru chaotyczne, w duchu punkowe numery mają w sobie charakterystyczne rwane motywy, które na myśl przywodzą Kurwsów, a damskie rozkrzyczane wokale mogą się kojarzyć choćby z Nancy Regan. Bywa też nowofalowo („Pięści”) i obskurnie, jak na starych Nagrobkach. Sami określają swoją muzykę jako "DADA PUNK". Mnie urzekła z jednej strony punkowa swoboda i prostota, z drugiej ambicje do bardziej złożonego kombinowania. Fajnie byłoby ich zobaczyć na żywo…

Sami sprawdźcie - tu cała sesja, czyli 9 utworów.

Barłóg prosto z CRK Salka:



[rad]
29-06-2016 Szybki przelot po tym, co nowego słychać w naszym alternatywnym kurwidołku.

Zaczniemy od dwóch wydawnictw, które ostatnio ujrzały światło dzienne. Choć to nieco bardziej skomplikowane…

Kubaterra powraca


Pochodzący z Krakowa Kuba Dobrowolski, czyli Kubaterra wypuścił właśnie swój drugi album. Po minimalistycznym i refleksyjnym debiucie, który był zapisem podróży po Australii tym razem Kuba prezentuje ciekawy miks popu, indie i post rocka, lekkiej lecz niebanalnej melodyjności i przyjemnego, matowego, zamszowego brzmienia. Możecie całość odsłuchać sobie poniżej.

Bitamina na placku


Bitamina ­ “Plac Zabaw” to kolejna nowość… lecz nie do końca. Materiał powstawał w 2012 roku, a jego cyfrowa premiera odbyła się dopiero 2 lata później. Enigmatyczne trio Bitamina (Vito, Amar i Piotr Sibiński), po prostu wrzuciło album na bandcampa (do pobrania za free).

Nowo powstały label Astigmatic Records postanowił nadać nowe życie “Placowi Zabaw”, wydając teraz krążek na winylu. Jako że dobry opis płyty to prawdziwa sztuka, a tym razem jest naprawdę fajny, cytuję: „Muzyka Bitaminy to romans z hiphopem, pełny skrajnych emocji i nostalgii (z którą najmocniej mogą identyfikować się dzieciaki pałętające się po podwórkach w latach 90­tych) – od wewnętrznego smutku, straty, poszukiwania szczęścia i tęsknoty, po radość istnienia i spełnienie. To skąpana w infantylnym okresie dzieciństwa opowieść o dorastaniu, wkraczaniu w kolejny etap życia, niepewności, szukaniu własnej drogi i planu…”.

Właśnie pojawił się nowy, utrzymany w innym klimacie numer Bitaminy. Już się podniecałem, że bardzo fajny – ten głos ma w sobie prostotę, lekkość, brak tych wszystkich manier spod szyldu "tak bardzo przeżywam" i ileż ma siły w tej swojej naturalności. Nawet jeśli schowany jest za szumy, trzaski i totalnie wywalone na wierzch pianino. No zwyczajnie kurwa piękne.



Trochę popu


Paweł Swiernalis unicestwił projekt Lord & the Liar stając się po prostu Swiernalisem. Pod tym pseudo ukaże się w Kayaxsie jego nowa płyta. Wyszedł już singiel z klipem, który tu i ówdzie oburzył miłośników kochanych kociaczków, bo przewija się tam zdanie „Ktoś potruł wszystkie koty”. Co tam, że cały utwór pełny jest metafor i dotyczy sfery ducha. Nie tyle już czytanie ze zrozumieniem staje się problemem, co samo myślenie.

BOKKA też ma nowy singiel i klipa. Brzmi bardziej drapieżnie z przesterowanym i wyeksponowanym basem oraz niegrzecznym teledyskiem. Spoko opcja dla osób, które lubią mówić, że słuchają rocka, ale wciąż nie zdają sobie sprawy, że to tylko wtórny pop. Ale i tak jest to pewna rewolucja i również wywołuje kontrowersje – „CZEMU TAK KRÓTKO?” pyta ktoś w komentarzach. Dwie minuty to krótko? To jest krótko.

Poza tym nowy utwór zaprezentował Andrzej Lachowicz czyli L.A.S. Utwór nosi nazwę „Lato” i zapowiada nowy album. Brzmi jak wszystkie inne piosenki L.A.Su. Sami sprawdźcie. W aktualnościach zmieszczę jeszcze Milcz Serce interpretujące DAAB. Niestety niezbyt wiem po co, bo niczego nowego tym nie wnoszą. Ale spoko, słucha się całkiem ok.

Inne brzmienia


Już jutro 30 czerwca w ramach Spoiw Kultury w Szczecinie zagra Olo Walicki z ekipą. To jeden z zespołów, które trzeba zobaczyć na żywo, co doskonale zwiastuje ich sesja w KEXP po OFFie. Liczę, że organizatorzy staną na wysokości zadania i koncert zacznie się punktualnie o 20, bo przecież o 21 Polska-Portugalia. Miłość do muzyki wielka, szacunek też, ale Polacy w ćwierćfinale to jednak wydarzenie na grube dekady. Ale żeby jeszcze natchnąć was do posłuchania Walickiego – właśnie wyszło nagranie z zeszłorocznej edycji festiwalu Inne Brzmienia. Jest moc.

W piątek 1 lipca planujemy ogarnąć jeszcze jeden koncert. Ułani Kapitalizmu i STARte. W pochodzącym z Goleniowa STARte spotkali się ludzie tworzący takie grupy jak ParadaPanaTło, DolinaIny, NieMaToTamto, Stanley Krupnick. Tym razem działają na dwóch syntezatorach i perkusji. Brzmi ciekawie? No ba, niech nie myślą w takim LADO, że mają monopol na pokręcone granie w tych klimatach. No sami sprawdźcie:



Pozostając w kręgu muzyki mocno pokręconej – krakowski zespół UDA wydaje swój koncert na DVD. Chcecie obejrzeć? Całość jest na YT, o tu:

A na koniec Gogol Bordello, który gościł właśnie w Polsce, grający numer Dezertera:


Kolejne odcinki będą. Obiecujemy niesystematyczność.

rad