sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie
rabastabarbar rabastabarbar
Jak na razie to nasz jedyny materiał o rabastabarbar

Rabastabarbar - Rabastabarbar

0 27-09-2011 21:15

Kolejny wrocławski zespół reggae debiutuje ze swoim wydawnictwem. Choć w przypadku zespołu Rastabarbar i płyty "Rastabarbar" ciężko mówić o debiucie...

Fani stawiają

Kapela została założona w 2004 roku z inicjatywy Andrzeja Pluty-Łobacza i Marka Grzycha, a jej ostateczny skład wykrystalizował się dwa lata później. W 2008 roku za pośrednictwem portalu megatotal.pl grupa wydał singla "Spacer Niesamotny" - był to drugi przypadek w Polsce wydania płyty finansowanej wyłącznie przez fanów zespołu.

Grupa od początku istnienia osiadła w klimatach reggae. Z czasem jednak wyewoluowała w kierunku pop, funky, rock i punky reggae. W tej stylistyce utrzymany jest również debiutancki "Rastabarbar", który wyszedł we wrześniu 2011 roku.


Meeeelodyjnie

Mimo prób utrzymania na płycie różnorodności, cały materiał brzmi nieco monotonnie. Najlepiej wypadają kawałki bardziej reggae'owe i bujające. Tyczy się to również ska, które słyszymy w końcówce kawałka "Biegnij". Energetycznie, skacząco i z przytupem. Próby rockowego grania, przechylające grupę w stronę Happysadu, niekoniecznie są dobrym pomysłem. Jest co prawda melodyjnie i muzyka wpada w ucho, ale ogółem wypada to zbyt banalnie. Z resztą porównanie grupy do słynniejszych kolegów z Happysadu wydaje się tu trafne... To oczywiście wciąż nie ta klasa, bo płyta ma kilka kompozycyjnych wpadek jak np. "Gdybym chociaż raz". Z tym, że Rastabarbar ma za to bardzo zacne dęciaki...

Rabastabarbar
Jakby jutra miało nie być

Tekstowo Rastabarbar lubuje się w poruszaniu tematów bliskich nam w życiu codziennym. Mamy tu więc piosenki o miłości - opowieści o kobietach i trudnych relacjach damsko-męskich - np. opowieść zakochanego, który pragnie włożyć buty swojej ukochanej, czyli utwór "Ostatni dzień". O tym temacie opowiada też kawałek "Kobieto", gdzie zespół udanie bawi się stylami, serwując nam nawet jazzującą trąbkę. W materiale zawarta jest także ciekawa interpretacja wiersza "W innym lesie" Bolesława Leśmiana, co wpisuje się w niezwykle popularny ostatnio trend korzystania z tekstów wielkich wieszczy.

Deja vu?

Szkoda, że zespół po raz kolejny nagrał kawałki, które można było usłyszeć już wcześniej. Uważnie śledzący jego poczynania słuchacze, odniosą wrażenie, że z większością tych kawałków stykają się już po raz wtóry, ponieważ ukazały się one na wcześniejszych singlach oraz płycie zespołu.

Choć Rabastabarbar dał z siebie wszystko, jak każdy debiutujący wykonawca, nie przekonali nas do końca. Wiemy jednak, że drzemie w nich potencjał. Wytężona praca z pewnością sprawi, że grono ich słuchaczy, już niemałe, powiększy się, a następne wydawnictwa będą coraz lepsze.

Miejsca Rastabarbaru w sieci:
Kup płytę
Facebook
Strona

Hersylia/rad

tagi: polskie (886)  pop (24)  rabastabarbar (2)  recenzje (806)  reggae (122) 
komentarze