sprawdź koncerty cyklu tego slucham w Szczecinie

Processs – „1984/86 – 2010/2012”

0 22-07-2013 13:12

Jedna z ciekawszych formacji punkowych lat 80. doczekała się wreszcie oficjalnego debiutu - na dwóch płytach archiwalne nagrania i nowy materiał Processsu.

Gliwice były w epoce schyłkowego peerelu najprężniej działającym na Śląsku ośrodkiem muzycznej alternatywy. To właśnie z tego miasta wywodziły się tak znaczące dla naszej sceny grupy jak Śmierć Kliniczna czy R.A.P. Do gliwickiej załogi należał też - powstały w pobliskich Pyskowicach - Processs. Zespół ten, po dwudziestu latach od zawieszenia działalności, spotkał się niedawno i zarejestrował materiał na swoją pierwszą dużą płytę. Do nowych nagrań dołączono również archiwalne i tym sposobem trzymamy w rękach dwupłytowe wydawnictwo grupy „1984/86 – 2010/2012”.

Największa popularność Processsu przypadła na połowę lat 80. Koncerty w Jarocinie i na Róbrege, udział w filmie dokumentalnym BBC „My blood, your blood” czy - jak czytamy w książeczce dołączonej do albumu - „pierwszy polski undergroundowy teledysk dla TVP 2”. Ten właśnie okres dokumentuje pierwszy z krążków.

Processs miał jednoznacznie punkowy rodowód lecz rozsadzał ramy gatunku śmiało poszukując własnego języka wypowiedzi. Z jednej strony muzyka grupy ciążyła w stronę połamanego hardcore'u, z drugiej słychać w niej było wpływy estetyki cold wave czy nawet rocka industrialnego. Najlepiej odzwierciedla to pierwszych sześć utworów zarejestrowanych w studio CCS. Obok sztandarowych kawałków kapeli („Kolejny krok cywilizacji”, „Stroszek”), wydanych jeszcze w latach 80. na winylowych kompilacjach, najciekawszym numerem z tej sesji jest „Nadzieja to znów strach”. Spokojnie zaczynający się zimnofalowy utwór zostaje nagle przerżnięty ostrym, gitarowym riffem do którego za chwilę dołączają bas i galopujące bębny. Jazda trwa do refrenu, gdzie następuje powrót do początkowego motywu. Częste zmiany zarówno tempa jak i muzycznego klimatu są zresztą charakterystyczne dla większości utworów z tej sesji („Bagno”, „Ekshumacja”). Nie przypominam sobie, żeby jakiś polski zespół w tamtych czasach grał podobnie.

Kolejne sześć numerów to fragmenty występu Processsu na Róbrege'85. To wcześniejsze nagrania i zespół prezentuje się tu agresywnie i punkowo. Dominują bardzo szybkie tempa, choć gdzieniegdzie słychać wycieczki w nowofalowe rejony („W równy szereg”). Podobnie rzecz się ma w dwóch ostatnich na płycie kawałkach zarejestrowanych podczas próby.

Po wysłuchaniu pierwszego krążka zastanawiałem się jaki będzie ten nowy materiał Processsu. Włączyłem drugą płytę i...byłem mocno zaskoczony. Na „2010/2012” słyszymy całkiem inny zespół. Mniej tu poszukiwań, więcej luzu i zabawy, radości z kumpelskiego spotkania po latach. Sporo rasowego, aczkolwiek dość przeciętnego rockowego grania. Jest tu i punk („Człowiek maszyna”) i klasyczny rock'n'roll („Bez wątpienia”) z tekstem dotyczącym tak niebagatelnej sprawy jak krążenie krwi. Słychać czasem dobre pomysły, sprawny warsztat, ale te nowe nagrania nie do końca mnie przekonują.


Czego mi tu brakuje? Przede wszystkim tego specyficznego klimatu, który wyróżniał grupę z całej masy punkowych załóg. W niewielu utworach słychać echa starego Processsu („O każdym piosenka”, „Dostojni”) i są to najlepsze fragmenty nowej płyty. Również kafkowski duch unoszący się nad tekstami Andrzeja Mierzwy ulotnił się na rzecz ironii i puszczania oka. Panowie mają spory dystans również do swojej twórczości, co dobrze oddaje „Processs-ska” - numer utrzymany w tytułowym, jamajskim rytmie, obcym przecież Processsowi z lat 80. W paru miejscach zespół ociera się wręcz o kicz, ale jest to zabieg kontrolowany. Do nowego materiału dołączono bonusowo cztery stare utwory, które nigdy nie zostały nagrane w studio.

PS. Przy okazji omawianego wydawnictwa odkurzyłem kasetę ze starym (1988) koncertem Processsu. Żałować należy, że na płycie z archiwaliami nie znalazły się żadne fragmenty tego występu bo ukazywały one – tak muzycznie jak i tekstowo - najbardziej dojrzałe oblicze zespołu. Tytuł płyty trzeba byłoby trochę rozszerzyć, ale czego się nie robi dla sztuki...

Processs w sieci

Senior Cartero
Senior Cartero


tagi: polskie (886)  processs (1)  punk (169)  punk_rock (78)  recenzje (806) 
komentarze